Strona główna Strefa unieruchomienia ładunku Prawidłowy zabezpieczony ładunek – sukces załadowcy, przewoźnika i odbiorcy

Prawidłowy zabezpieczony ładunek – sukces załadowcy, przewoźnika i odbiorcy

218
PODZIEL SIĘ

wywiad_tygodnia97_1 Prawidłowy zabezpieczony ładunek – sukces załadowcy, przewoźnika i odbiorcy

inż. Jarosław Kędzior,

Prezes Akademii Mocowania

 

Od kilku lat zajmuje się organizacją procesów logistycznych w transporcie drogowym oraz nadzorem procesu przewozu ładunku, a przede wszystkim pomaga spełniać standardy bezpieczeństwa w zakresie mocowania i załadunku towarów. Mowa o Akademii Mocowania z Wyrzyska. Z Prezesem Zarządu, Panem inż. Jarosławem Kędziorem, o początkach jej działalności, planach na przyszłość, a także o tym, jak prawidłowo zabezpieczyć ładunek – rozmawia Barbara Gajda.

– Na rynku Akademia Mocowania istnieje już od 7 lat. Co było głównym impulsem do stworzenia takiego przedsięwzięcia?

– Całość powstania Akademii to skutek informacji jakie do mnie trafiły, doświadczenia zawodowego i pasji. Powodów było wiele. Początek to sygnał jaki dostałem na I kursie inspektorów transportu drogowego od niemieckich instruktorów z BAG prowadzących tam zajęcia. Kładą oni bardzo duży nacisk na kontrole stanu technicznego pojazdów i mocowanie ładunków. Dalej sprawy potoczyły się prosto, czyli zderzenie tego problemu z polską rzeczywistością na drodze. Zbieranie danych, analiza i delikatnie mówiąc „naga prawda” o stanie bezpieczeństwa polskiego transportu drogowego.

– W 2007 roku przeprowadził Pan badania dotyczące stanu mocowania ładunków w transporcie drogowym w Polsce. Czy ich wynik przesądził o stworzeniu Akademii Mocowania?

– Sam wynik badań był początkiem powstania opracowania i odniesienia go do problemu w Europie. Potem zrodził się pomysł propagowania problemu wśród przewoźników i kierowców, czyli zmiana świadomości. Akademia powstała w chwili, kiedy doszedłem do wniosku, że Polska potrzebuje organizacji, która zajmie się tym tematem skupiając wokół siebie ludzi merytorycznych i propagując problem, przygotuje zmiany w stanowionym prawie w tym zakresie, a jednocześnie będzie reprezentowała Polskę na arenie międzynarodowej i tak powstała Akademia.

– Państwa oficjalna nazwa to Stowarzyszenie działające na rzecz Poprawy Bezpieczeństwa w Transporcie Drogowym ‚Akademia Mocowania’. Czy rzeczywiście dzisiaj możemy mówić o wzroście świadomości wśród Polaków w zakresie mocowania i załadunku towarów?

– Przeciętny Polak korzystający z naszych dróg widząc ciężarówkę nie ma świadomości co i jak w niej jedzie i nie możemy mieć do niego pretensji. Jest użytkownikiem drogi i ma dojechać bezpiecznie do celu. Inaczej wygląda sytuacja, kiedy będziemy mieli do czynienia z kierowcą zawodowym prowadzącym ciężarówkę. On musi wiedzieć, że jeżeli ktoś dopuści się zaniedbania lub on sam nie dopełni swoich obowiązków, to w konsekwencji takie zaniechanie może doprowadzić do znacznych strat materialnych lub uszczerbku na zdrowiu, a w skrajnych wypadkach nawet śmierci innych uczestników ruchu drogowego. Jeżeli chodzi o wzrost świadomości to biorąc pod uwagę początek naszej działalności do dziś to jest on ogromny. Nie wpadałbym jednak w samo zachwyt, ale nasze działania zaczyna być widać wśród kierowców zawodowych, coraz częściej wśród załadowców i osób decyzyjnych. Ktoś, kto pochylił się głębiej nad problemem wie, że prawidłowe wykonanie tego procesu logistycznego, jakim jest załadunek i odpowiednie zabezpieczenie ładunku, to zaoszczędzone duże pieniądze, a im większa firma tym większe oszczędności, a co za tym idzie większy zysk.

– Można powiedzieć, że Państwa misją jest pomoc załadowcom w spełnianiu standardów bezpieczeństwa. Za pomocą jakich środków to czynicie?

– Bardzo ważną rzeczą jest zmiana świadomości i podejścia do problemu jakim jest prawidłowe zabezpieczenie ładunku. Lista korzyści wynikająca z takiego rozwiązania jest bardzo długa. Te standardy bezpieczeństwa, o których mówimy przekładają się na konkretne efekty i pozwalają spać spokojnie wszystkim uczestnikom transportu ładunków. Środki za pomocą, których spełniamy standardy bezpieczeństwa są rożne od szkoleń załóg, przez audyty prawno-techniczne, a na planach załadunku skończywszy. Te plany, o których wspomniałem jednocześnie optymalizują cały proces załadunku, czyli dajemy pełne rozwiązanie logistyczne.

– Jest Pan członkiem i założycielem międzynarodowego grona ekspertów z siedzibą w Brukseli w obszarze mocowania ładunków. Proszę powiedzieć, jak polskie standardy bezpieczeństwa w tym zakresie, wyglądają na tle międzynarodowych?

– Cały czas gonimy Europę jednak w tym konkretnym przypadku uważam, że nie jest źle. W stowarzyszeniu znaleźli się przedstawiciele całej Europy w tym również Europy wschodniej. Niestety, „wschód” odstaje jeszcze od „zachodu”. Jednak widać, że Polska chce dorównać najlepszym i w tym wyścigu uważam, że całkiem nieźle dajemy sobie radę. Biorąc po uwagę całą Europę wschodnią w stowarzyszeniu znaleźli się przedstawiciele 3 państw: Rosji, Turcji i Polski. W tym konkretnym wypadku jesteśmy o krok z przodu przed całą reszta wschodu. Co do polskich standardów to musimy się jeszcze dużo uczyć i zmienić troszkę mentalność, jednak dzięki kontaktowi z najlepszymi w Europie możemy to zrobić szybciej od innych.

– Podczas ostatniego walnego zebrania dyskutowaliście Państwo na temat strategii działania na przyszłość. Jakie nowe zadania zamierza zrealizować Akademia Mocowania?

– Plan mamy jak zwykle ambitny. Dalej będziemy zmieniać świadomość ludzi uczestniczących w procesie załadunku i przewozu nie zapominając przy tym o osobach decyzyjnych, jak również o przewoźnikach i kierowcach zawodowych. Drugą sprawą jest przystąpienie do prac nad „dopracowaniem” naszego prawa, które powinno być w tej materii przejrzyste i klarowne. Powołaliśmy tematyczne grupy robocze, które powinny skupić się wokół konkretnych problemów związanych z działalnością stowarzyszenia. Czas pokaże, czy przyjęty przez nas model działania się sprawdzi. Jednak jestem jak zwykle pełen optymizmu.

– Planują Państwo także zorganizować w Wyrzysku zlot zabytkowych pojazdów. Czy możemy poznać więcej szczegółów na temat tego wydarzenia?

– Zlot to na początek chyba za duże słowo, raczej zaczniemy od wystawy pojazdów historycznych, natomiast jak się temat rozwinie zobaczymy. Na chwile obecną udało nam się uzyskać zgodę na wspólne działanie przy tym przedsięwzięciu z Muzeum Kultury Ludowej w Osieku nad Notecią. Tak, więc 1.05.2014 wystawa się odbędzie. W związku z tym zapraszam wszystkich chętnych do wzięcia udziału w tej imprezie i kontaktu z nami, jako organizatorem wystawy. W ramach stowarzyszenia działa grupa pasjonatów polskiej motoryzacji. Udało nam się odrestaurować już parę pojazdów i wychodząc z założenia, że nie samym chlebem człowiek żyje chcemy je pokazać innym, przypominając jednocześnie, że w Polsce istniał kiedyś przemysł motoryzacyjny.

– Panie Jarosławie jest Pan ekspertem w zakresie mocowania i załadunku towarów. Czy dla czytelników Jazdyprawnej.pl mógłby Pan podać kilka standardowych wytycznych, którymi należy kierować się przy prawidłowym, a przede wszystkim bezpiecznym mocowaniu ładunków?

– Niestety, nie ma prostej recepty żeby zrobić to w paru słowach. Wbrew pozorom całość tych działań oparta jest na fizyce, matematyce i mechanice, a jak Pani wie to nauki ścisłe i nie da się przy ich użyciu zrobić czegoś „trochę” dobrze lub „trochę” źle. Ta „maszyna” działa jak system zerojedynkowy tak-nie. Tak, więc jeżeli mogę coś zasugerować podsunę pomysł liczenia swoich pieniędzy – prawidłowo zabezpieczony ładunek jest pewnym sukcesem załadowcy, przewoźnika i odbiorcy. To zaoszczędzony czas i spokój wszystkich osób związanych z transportem i to nie tylko drogowym.

 

Na koniec w imieniu redakcji portalu Jazdaprawna.pl życzę Panu jeszcze większych efektów poprawy standardów bezpieczeństwa w obszarze mocowania i załadunku towarów!

Bardzo Pani dziękuję za życzenia.