Strona główna Nieprawidłowości i wyjaśnienia urzędów Skarga ws. orzecznictwa polskich sądów do KE

Skarga ws. orzecznictwa polskich sądów do KE

174
UDOSTĘPNIJ

 
 
 
 
 

Autor publikacji: Mariusz Miąsko Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 
 
 
 
 
 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. wystosowała do Komisji Europejskiej skargę na orzecznictwo polskich sądów, a w szczególności na orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego w zakresie ryczałtów noclegowych. Poniżej prezentujemy jej treść.

 

Modlnica, 21.06.2016 r.

…………………………

reprezentowany przez

r. pr. Andrzeja Zonia

Kancelaria Prawna Viggen Sp. J.

ul. Częstochowska 6, 32-085 Modlnica

Sz. P.

Eddy LIEGEOIS

Komisja Europejska

Dyrekcja Generalna ds.

Mobilności i Transportu

1049 Bruxelles, Belgia

Dot. sygn.: ARES (2016) 2741894

 

SKARGA

 

(ROZWINIĘCIE)

Szanowny Panie,

 

Przede wszystkim pragnę wyrazić podziękowanie za zainteresowanie niniejszą sprawą.

Odnosząc się do Państwa odpowiedzi pragnę zauważyć (co być może nie zostało wystarczająco jasno opisane w poprzednim moim piśmie), że mam świadomość, iż faktycznie, prawo Unii Europejskiej w rozporządzeniu 561/2006 WE, nie reguluje expressis verbis kwestii świadczeń z tytułu podróży służbowych w zakresie wypłaty ryczałtów za noclegi zrealizowane w specjalistycznej kabinie noclegowej. Niemniej jednak w kontekście „zasady skutku pośredniego” wyrażonej orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości np. w sprawie: Mary Murfy end others v An. Bord Telecom Eirenn (nr 157/86), w której ETS stwierdził bardzo wyraźnie, że obowiązkiem sądu kraju wspólnotowego, jest uwzględnienie w procesie orzekania uregulowań prawa wspólnotowego, w takim zakresie w jakim jest to tylko możliwe. Rozumiem to w ten sposób, że sądy krajów członkowskich podczas interpretacji prawa krajowego mają obowiązek rozumieć prawo krajowe w kontekście intencji wynikających z treści prawa unijnego, jeśli tylko treść prawa krajowego oraz prawa unijnego pokrywają się z sobą.

I.

Taką właśnie dokładnie sytuację mamy w przedmiotowej sprawie, ponieważ polska Ustawa o czasie pracy kierowców, w art. 2 pkt. 6, uregulowała, że: dzienny okres odpoczynku jest to ten sam okres, o którym mowa w rozumieniu rozporządzenia 561/2006 WE.

Stąd też wiadomo, że Polska nie uregulowała własnej definicji odpoczynku i nie uregulowała własnych polskich zasad realizacji odpoczynku, lecz wprost skorzystała z uregulowań Unii Europejskiej w tym zakresie wyrażonych w rozporządzeniu 561/2006 WE. Polski ustawodawca napisał, więc wprost w art. 2 pkt. 6, że unijne uregulowania są przedmiotowej materii polskimi uregulowaniami.

Skoro, więc polski ustawodawca wprost napisał, że unijne uregulowania w kwestii zasad odbioru odpoczynku są uregulowaniami unijnymi, a każdy „sen” logicznie rzecz ujmując musi być zrealizowany w trakcie odpoczynku, to zasadne jest pytanie – czy zdaniem Komisji Europejskiej zapewnienie kierowcy przez pracodawcę bezpłatnej kabiny noclegowej w samochodzie ciężarowym stanowi zapewnienie kierowcy przez pracodawcę bezpłatnego „snu” w rozumieniu treści art. 8 ust. 8 rozporządzenia WE 561/2006 oraz czy zdaniem Komisji Europejskiej minimalny standard snu i odpoczynku zapewnia kabina wyposażona w miejsce do spania czy też może jest tak, jak twierdzi polski Sąd Najwyższy, że minimalnym standardem snu i odpoczynku kierowców, zgodnie z prawem UE jest hotel?

W mojej ocenie art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006 WE określa, że minimalny standard odbierania odpoczynków, przez kierowców będących w podróży służbowej, zapewnia kabina noclegowa. Przepis ten stanowi: „jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju”.

Skoro, więc polski ustawodawca określił, że minimalny standard polskiego odpoczynku (także więc i noclegu) jest standardem unijnym (art. 2 pkt. 6 UoCzPK), toteż w mojej cenie jasne jest, iż Sąd Najwyższy twierdząc odmiennie narusza unijne prawo, a dokładnie narusza treść art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE.

Oczywiste jest, że polski ustawodawca mógł kwestię standardu noclegu kierowców przebywających w podróży służbowej uregulować w dowolny sposób, ale tego nie uczynił i stwierdził jedynie, iż polski odpoczynek jest odpoczynkiem wynikającym z prawa unijnego, a więc wynikającym wprost z treści art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE.

Tak więc w mojej ocenie polski Sąd Najwyższy twierdząc, iż polskie prawo przewiduje minimalny standard realizacji noclegu jako standard hotelowy, narusza wprost prawo unijne, które stanowi, że minimalnym standardem realizacji odpoczynku (w tym także logicznie rzecz ujmując snu) jest standard kabiny wyposażonej w miejsce do snu.

Polski Sąd Najwyższy własnym twierdzeniem narusza wspomnianą już unijną „zasadę skutku pośredniego”, wyrażoną orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. ETS wprost nałożył na sądy (oraz organy administracji) krajów członkowskich, obowiązek uwzględnienia w procesie stosowania wykładni prawa uregulowań wspólnotowych vide: w sprawie Sabine von Colson and Elisabeth Kamann v Land Nordrhein-Westfalen (nr 14/83), w sprawie Dorit Hartz v Deutsche Tradax GmbH (nr 79/83). W kolejnych orzeczeniach ETS rozszerzył zakres skutku pośredniego na pozostałe wspólnotowe źródła prawa. Przykładem może być sprawa Mary Murfy end others v An. Bord Telecom Eirenn (nr 157/86). ETS bardzo wyraźnie zastrzegł, że obowiązkiem sądu kraju wspólnotowego, jest uwzględnienie w procesie orzekania uregulowań prawa wspólnotowego, w takim zakresie w jakim jest to tylko możliwe. Jednocześnie ETS wyartykułował, iż w przypadku odrębnego uregulowania danego obszaru przez unormowania wspólnotowe, należy odstąpić od stosowania prawa krajowego. Dokładnie taka sytuacja występuje w omawianym przypadku, gdzie polski ustawodawca wprost określił, iż polska definicja odpoczynku jest definicją pochodzącą z uregulowania unijnego (art. 2 pkt. 6 U.oCzP.K). Polski ustawodawca, sugerując się prawem wspólnotowym, zastosował analogiczny zapis jak w art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE, także w polskiej ustawie o czasie pracy kierowców z 16.04.2004 r. w art. 14 ust. 1. Zapis ten stanowi, iż: (…) Dobowy odpoczynek, (…), może być wykorzystany w pojeździe jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania.

Natomiast polski Sąd Najwyższy całkowicie zignorował zarówno treść polskiej normy – przepisanej z prawa unijnego, a także zignorował wprost normę unijną, (która jest także normą polską), a ponadto całkowicie zignorował orzecznictwo ETS odnoszące się do „zasady skutku pośredniego”.

Powyższe ustalenie ma kluczowe znaczenie dla oceny zasadności wypłaty polskim kierowcom ryczałtów noclegowych, za noclegi realizowane w kabinie noclegowej podczas realizacji podróży służbowej. Polski SN twierdzi, iż pracodawca zapewnia bezpłatny nocleg wyłącznie, gdy gwarantuje hotelowy standard noclegu, gdy tymczasem z przywołanych uregulowań unijnych wprost wynika, iż pracodawca musi zapewnić kierowcom jedynie standard w postaci kabiny z łóżkiem. Tak więc w mojej ocenie Sąd Najwyższy łamie prawo unijne oraz orzeka sprzecznie z zasadami wynikającymi z orzecznictwa ETS.

Polskie prawo pracy w § 9 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19.12.2002 w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej i samorządowej jednostce sfery budżetowej poza granicami kraju (zwanego dalej rozporządzeniem MPiPS z 2002 r.), jak również § 16 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29.01.2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej i samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (zwanego dalej rozporządzeniem MPiPS z 2013 r.) przewiduje, iż pracownikowi w podróży służbowej za granicą przysługuje zwrot kosztów za nocleg w wysokości stwierdzonej rachunkiem, a gdy takiego rachunku nie ma należy się 25% limitu określonego w załączniku do rozporządzeń obowiązujących w danym okresie. Kolejny ustęp ww. rozporządzeń stwierdza, iż zwrot kosztów jest nienależny jeżeli zapewniono pracownikowi bezpłatny nocleg.

W mojej ocenie pracodawca zapewnia „bezpłatny nocleg”, jeśli spełnia wymagania, o których mowa w art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006 WE, które są jednocześnie polskimi uregulowaniami (art. 2 pkt.6 i art. 14 UoCzPK). Tak więc teza Sądu Najwyższego, iż wymagany jest minimalny standard hotelowy noclegu dla uznania, iż pracodawca zapewnił bezpłatny nocleg jest wprost sprzeczna z treścią prawa unijnego, które jest jednocześnie prawem polskim.

Tak więc obie regulacje (krajowa i unijna) w kwestii odbierania odpoczynku przez kierowców są analogiczne. Stwierdzają wprost, iż jeżeli pojazd ma odpowiednie miejsce do spania oraz znajduje się na postoju, kierowca może odebrać w nim odpoczynek. Polski Sąd Najwyższy zdaje się nie zwracać na to uwagi. W swym orzecznictwie, zwłaszcza w uchwale 7 sędziów z dnia 12.06.2014 r. (II PZP 1/14) wszedł bezprawnie w rolę legislatora i w y k r e o w a ł, nigdzie nie uregulowany, standard hotelowy, jako jedyny spełniający warunki bezpłatnego noclegu, wskazanego w rozporządzeniach MPiPS z 2002/2013r. SN stwierdził, iż w XXI wieku niedopuszczalne jest tworzenie centrum życiowego w kabinie kierowcy, jednocześnie nie dostrzegając rozwoju technicznego specjalistycznych kabin, posiadających bardzo wysoki standard (klimatyzacja, ogrzewanie postojowe, lodówka, bieżąca woda, TV, internet, radio, kuchenka mikrofalowa itp.), które wiążą się z dorobkiem właśnie XXI wieku. W związku z tym SN przyjął, iż odbieranie przez kierowców odpoczynku w tym noclegów w odpowiednio przystosowanej kabinie pojazdu, który znajduje się na postoju, nie spełnia przesłanek bezpłatnego noclegu i stąd też kierowcom należy się, wyżej określony w polskim prawie, ryczałt za nocleg – co w mojej ocenie jest całkowicie sprzeczne zarówno z polskim, jak i unijnym prawem. Jeszcze raz bardzo wyraźnie zaznaczę, że w Polsce nie ma innych uregulowań określających minimalny standard noclegów dla kierowców ponad te uregulowania, które wprost wynikają z prawa unijnego.

Jak więc można nazwać wykreowanie przez polski Sąd Najwyższy, pozanormatywnego standardu hotelowego oraz niedostosowywanie się do przepisów rozporządzenia 561/2006 jeśli nie jawnym naruszaniem przepisów unijnych, których przecież ww. rozporządzenie jest integralną częścią. Skoro i przepisy krajowe oraz unijne zezwalają na odbiór odpoczynku w kabinie pojazdu, to jakim prawem polski Sąd Najwyższy dokonuję tak rażąco odmiennej interpretacji tych przepisów i jakim prawem stwierdza w swej uchwale, iż nawet odpowiednio przystosowana kabina pojazdu nie spełnia warunków bezpłatnego noclegu opisanego w rozporządzeniach MPiPS z 2002/2013 r. a w związku z tym kierowcom należy się ryczałt noclegowy. Jakim prawem polski Sąd Najwyższy orzeka wbrew prawu unijnemu, jakim prawem SN wchodzi w rolę legislatora. Jakim też prawem polski Sąd Najwyższy dokonuje wykładni w sposób sprzeczny z zasadą skutku pośredniego wyrażoną w orzecznictwie ETS?

II.

Nieco podobne w wymowie, jest także inne rozstrzygnięcie polskiego Sądu Najwyższego (I PK 71/13), wydane w składzie 3 sędziów z dnia 10 września 2013 roku. Przedmiotowe orzeczenie Sądu Najwyższego rozstrzygające w sprawie, stanowi interesujący przykład dalszego pozanormatywnego (wręcz prawotwórczego) rozwinięcia interpretacji przepisów socjalnych, odnoszących się do kierowców, zgodnie z którą do odbioru odpoczynku w kabinie może (zdaniem polskiego Sądu Najwyższego) dojść jedynie w ramach” „chwilowego odpoczynku (str. 18 uzasadnienia), np. w trakcie awarii lub na przejściu granicznym”.

Stanowisko takie wyrażone przez polski Sąd Najwyższy nie tylko nie pokrywa się z zasadami realizacji odpoczynków w kabinie na gruncie unijnego i międzynarodowego prawa pracy kierowców (wyrażonego przepisami art. 8 rozporządzenia 561/2006 WE i art. 8 umowy AETR), ale jest wprost z nimi sprzeczne. Zarówno polskie (art. 14 UCzPK), jak i unijne, a także euroazjatyckie uregulowania, wprost dopuszczają możliwość odbioru odpoczynku w specjalnie do tego celu przystosowanej kabinie pojazdów.

Tak więc w mojej ocenie unijne prawo w art. 8 ust. 8 rozporządzeniu 561/2006 WE, przewidziało minimalną możliwość realizacji odpoczynku w dowolnym zakresie czasowym w kabinie (za wyjątkiem odpoczynku trwającego 45 godzin lub dłużej) o ile pojazd stoi i kierowca wyraża taką wolę. Nie jest więc w mojej ocenie tak, jak twierdzi polski Sąd Najwyższy, że w kabinie można realizować wyłącznie odpoczynek w wyjątkowych sytuacjach w trakcie awarii i na przejściach granicznych. Moim zdaniem taki punkt widzenia Sądu Najwyższego jest także całkowicie sprzeczny z treścią prawa unijnego.

Mając na uwadze powyższe, oficjalnie składam na Pana barki, jako przedstawiciela Komisji Europejskiej skargę na orzecznictwo polskich sądów, a w szczególności na orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego.

Jednocześnie składam zapytanie o charakterze prejudycjalnym:

    1. Czy zdaniem Komisji Europejskiej, jeżeli prawo unijne, a także polskie, uznaje pojazd z odpowiednią kabiną za miejsce w pełni przystosowane do odbierania przez kierowców odpoczynku, to standard hotelowy wykreowany przez polski Sąd Najwyższy w uchwale II PZP 1/14 jest zgodny z obowiązującym prawem unijnym?

    2. Czy zdaniem Komisji Europejskiej do odbioru odpoczynku w kabinie może dojść jedynie w ramach „chwilowego odpoczynku, np. w trakcie awarii lub na przejściu granicznym”.

    3. Skoro za sprawą woli ustawodawcy polskiego (art. 2 pkt. 7 i rat. 14 UCzPK) odpoczynek polski jest jednocześnie odpoczynkiem unijnym (art. 8 ust. 8 rozp 561/2006 WE), to czy interpretacja polskiego Sądu Najwyższego, z której wynika, że zapewnienie kierowcy kabiny noclegowej nie stanowi gwarancji bezpłatnego noclegu, narusza „zasadę skutku pośredniego” wynikającą z orzecznictwa ETS, iż sądy krajowe są związane do orzekania w maksymalnym uwzględnieniem wykładni prounijnej? W szczególności, czy można z prawa unijnego wywnioskować, że zapewnienie przez pracodawcę kierowcy kabiny noclegowej w pojeździe nie stanowi zapewnienia bezpłatnego noclegu?

 

Mariusz Miąsko

 

Do wiadomości:

1. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

2. Prokurator Generalny

3. Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego RP

 
 
 
 
 
 

 
 
 
 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).