Strona główna Aktualności Dnia Ministerstwo Pracy: diety i ryczałty noclegowe trzeba oskładkować po orzeczeniu TK

Ministerstwo Pracy: diety i ryczałty noclegowe trzeba oskładkować po orzeczeniu TK

868
UDOSTĘPNIJ

Jak wynika z zaufanego źródła, do którego dotarł portal JazdaPrawna.pl, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zajęło pisemne stanowisko co do zasad wypłaty ryczałtów noclegowych po orzeczeniu TK. MRPiPS oceniło, iż o ile Ministerstwo Finansów uzna diety i ryczałty noclegowe za przychód kierowców, to będą one stanowiły podstawę oskładkowania.

Sprawa wydaje się więc przesądzona, ponieważ po wprowadzeniu płac minimalnych w kilku krajach Unii Europejskiej, wielu pracodawców podwyższyło diety i ryczałty noclegowe, gdyż zgodnie z prawem unijnym, niewykorzystane przez kierowcę nadwyżki diet i ryczałtów, mogą zostać zaliczone na poczet płacy minimalnej w krajach do których delegowani są kierowcy. Takie rozwiązanie opłacało się pracodawcom, ponieważ niewykorzystane przez kierowców diety i ryczałty były zwolnione z oskładkowania. Dzięki temu polscy przedsiębiorcy byli tańsi i konkurencyjni na rynku międzynarodowym. Jednak obecne stanowisko MRPiPS nie pozostawia wątpliwości, że dity i ryczałty noclegowe należy oskładkować o ile Ministerstwo Finansów uzna diety i ryczałty za przychód kierowców. Wydaje się jednak, że takie stanowisko jest przesądzone, ponieważ diety i ryczałty noclegowe faktycznie stanowią przychód wielu kierowców i właśnie dlatego że są przychodem a nie jedynie pasywami, mogą zostać zaliczone na poczet płacy minimalnej w poszczególnych krajach UE.

Ministerstwo Pracy stanowisko własne opiera na orzeczeniu SN z 12 czerwca 2014 roku oraz ostatnim orzeczeniu TK (K 11/16), które wyraziły pogląd, iż ryczałty noclegowe powinny zostać oskładkowane, ponieważ kierowca, co do zasady w ogóle nie przebywa w podróży służbowej.

Na uwagę zasługuje fakt, że stanowisko Ministerstwa Pracy odnosi się do konieczności oskładkowania nie tylko ryczałtów noclegowych międzynarodowych ale także ryczałtów noclegowych krajowych oraz diet.

Portal Jazdaprawna.pl poprosił w tym zakresie o opinię eksperta transportowego prawa pracy, dr Mariusza Miąsko – Prezesa Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j.

 

JP.PL: Co Pan sądzi o najnowszym stanowisku Ministerstwa Pracy?

MM: Stanowisko Ministerstwa jest po części błędne. Otóż, orzeczenie TK w ogóle nie odnosiło się do kwestii wypłaty diet, a więc oczywiste jest, że diety nadal mogą być wypłacane jako świadczenia zwolnione z oskładkowania. Po drugie, orzeczenie TK odnosiło się wyłącznie do konstytucyjności wypłaty ryczałtów noclegowych, a więc oczywiste jest, że ryczałty noclegowe krajowe można – a wręcz należy nadal wypłacać i oczywiście one także są zwolnione z oskładkowania. Ministerstwo nie dostrzegło, że orzeczenie TK nie uznało niekonstytucyjności art. 21a UCzPK w związku z art. 77 zn.5 § 4 KP, który stanowi źródło wypłaty diet. Tak więc wbrew opinii Ministerstwa Pracy, diety nadal mogą być wypłacane i są zwolnione z oskładkownia.

JP.PL: Skąd więc to całe zamieszanie i nieścisłości w stanowisku Ministerstwa Pracy?

MM: To oczywiste – jest naturalną konsekwencją treści uzasadnienia ostatniego orzeczenia TK, w którym Trybunał wyraził stanowisko, iż kierowcy, co do zasady nie przebywają w podróży służbowej. Jest to oczywiście mylne stanowisko, ponieważ całkowicie ignoruje wolę suwerena, czyli Parlamentu RP, który w art. 2 pkt. 7 UCzPK zastrzegł, iż kierowcy mogą realizować podróż służbową równolegle do wykonywanego przewozu/zadania służbowego. Stąd MRPiPS wyraziło opinię, iż skoro TK uznał, że kierowcy nie przebywają w podróży służbowej to nie można wypłacać kierowcom nie tylko ryczałtów noclegowych, ale także diet, ponieważ świadczenia te w istocie nie są świadczeniami związanymi podróżą służbową. Jeśli, więc ktoś je wypłacił kierowcom to podlegać będą oskładkowaniu, o ile Ministerstwo Finansów uzna je za przychód kierowcy z wynagrodzenia – co jest w mojej ocenie przesądzone.

JP.PL: Jak w ogóle doszło do tej dramatycznej dla środowiska transportowego sytuacji?

MM: To oczywiste, że przysłowiową „pusztę Pandory” otwarło orzeczenie TK, a w zasadzie jego uzasadnienie. Wnioskodawca skargi do TK chciał zapewne dobrze, ale wyszło jak widać tragicznie dla polskiego transportu – przynajmniej jak na razie z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Niemalże natychmiast po przeczytaniu uzasadnienia wyroku TK postawiłem w kilku publikacjach tezę, iż taki dokładnie będzie właśnie dalszy scenariusz – czyli, że urzędnicy i sądy zasugerują się uzasadnieniem orzeczenia TK, w którym wyrażono pogląd, iż co do zasady kierowcy nie przebywają w podróży służbowej – co jest swoją drogą tezą sprzeczną z prawem i wręcz absurdalną. Niemniej jednak teraz urzędnicy mają otwartą drogę do oskładkowania zarówno diet, jak i ryczałtów. Podobnie zareagowały sądy. Niespełna w miesiąc po orzeczeniu TK, pierwszy sąd (w Mikołowie) zajął we własnym uzasadnieniu pogląd, iż podziela stanowisko TK, iż kierowcy nie są w podróży służbowej i na tej podstawie wydał wyrok w zakresie wypłaty ryczałtów noclegowych. Bez jakiejkolwiek satysfakcji stwierdzam, że niestety miałem rację.

JP.PL: Nie można było przewidzieć takiego scenariusza wcześniej, zanim złożono skargę do TK ?

MM: Oczywiście że można było, a nawet więcej – takie wątpliwości były składane i nie byłem jedyną osobą, która miała wątpliwości, czy mądrze jest atakować przed TK przepis (art. 21a UCzPK), który od 2009 roku zapewniał przewoźnikom spokój w branży transportowej i pozwalał wypłacać diety i ryczałty noclegowe jako świadczenia zwolnione z oskładkowania. Dla mnie oczywiste było, że uznanie art. 21a UCzPK spowoduje powrót sądów i urzędników do sposobu myślenia jaki prezentowali przed 2010 rokiem…i jak widać dokładnie tak właśnie się stało. 

Tak się kończą nieodpowiedzialne działania osób, które nie będąc ekspertami tak niesłychanie trudnej dziedziny jaką jest transportowe prawo pracy, postanowili „pomajstrować” przy przepisach. Obserwuję rozwój sytuacji związanej z wypłatą ryczałtów noclegowych od 17 lat i zaraz po orzeczeniu TK dokładnie zapowiedziałem obecny scenariusz zdarzeń. Niektórzy poczuli się wręcz oburzeni moją oceną, która jak widać okazała się trafna. Ale nie ma co płakać nad „rozlanym mlekiem” teraz trzeba zakasać rękawy i naprawić to co jest do naprawy. Jesteśmy skazani na sukces, bo środowisko TSL liczy ponad 1 mln osób, a sądzę, że chętnie wspomogą nas także niektóre środowiska rolnicze, których ten problem dotyczy w równie dużym stopniu. Prowadzę na ten temat rozmowy z partnerami społecznymi.  

JP.PL: Jakie skutki wywoła prezentowany przez Ministerstwo Pracy punkt widzenia?

MM: Dalekosiężne, mówiąc najprościej. Gdyby takie stanowisko miało się utrzymać, to oznacza to bankructwo ogromnej części polskich przedsiębiorstw transportowych i to rychło, a to dlatego, że zgodnie z prawem Unii Europejskiej (art. 3 pkt. 7 dyr. 96/71 WE), zwolnione z oskładkowania diety i ryczałty mogły być zaliczane przez polskich przewoźników na poczet płacy minimalnej pracowników delegowanych do pracy za granicę i stanowiły one źródło „taniego pieniądza”, ponieważ były zwolnione z oskładkowaniem. Tym polscy przewoźnicy wygrywali konkurencję z zagranicznymi przewoźnikami. Teraz nie tylko, że nie będziemy tańsi, to wręcz przeciwnie – będziemy drożsi od zagranicznej konkurencji, a więc w ciągu kilku miesięcy zostaniemy, co do zasady wyeliminowani z tynku transportowego – o zgrozo, na własne polskie życzenie… Na własne życzenie dziesiątki tysięcy polskich kierowców wróci na realne lub ukryte bezrobocie na wsie i w obszary najbiedniejsze, ponieważ nie można zakładać, że wszyscy wyjadą do pracy za granicę i branża TSL nie zasili już PKB w wymiarze 10%, tak jak dotychczas. Bądźmy realistami. Dla mnie ta sytuacja jest nieco niezrozumiała, ponieważ trzy tygodnie temu podczas spotkania w Ministerstwie Pracy miałem okazję zamienić kilka zdań z wiceministrem Stanisławem Szwedem oraz kilkoma urzędnikami ministerstwa i wówczas Pan Minister wyraził obawę, że nie uda się uratować polskich przewoźników na arenie unijnej przed wypłatą płacy minimalnej w poszczególnych krajach – a teraz to samo Ministerstwo, zamiast bronić polskich przewoźników, to wydaje niekorzystną dla branży opinię rozszerzającą de facto obowiązek oskładkowania nie tylko ryczałtów noclegowych, ale i diet? 

JP.PL: Czy jest jakiś ratunek?

MM: Oczywiście, że jest, ale wymagane są bardzo pilne działania ze strony rządowej i społecznej. Po pierwsze strona rządowa powinna pilnie zweryfikować własne stanowisko, a to dlatego, że wielu przewoźników wystąpiło do ZUS i US po interpretacje indywidualne i stanowisko Ministerstwa sugeruje niekorzystne odpowiedzi dla pracodawców. Po drugie należy pilnie znowelizować treść definicji legalnej podróży służbowej art. 77 zn.5 §1 KP. Dwa tygodnie temu przesłałem do MRPiPS opracowanie prawne zawierające projekt proponowanej zmiany definicji podróży służbowej, która odbiega zasadniczo od definicji podróży służbowej wielu krajów unijnych. Projekt nowelizacji zakłada, że wszyscy pracownicy mogą, co do zasady realizować podróż służbową w trakcie wykonywania zadania służbowego, ponieważ istotą podróży służbowej nie jest ocena częstotliwości wyjazdu pracownika, lecz konieczność zwrotu kosztu, który poniósł. Bez tej kluczowej zmiany sądy nadal będą średnio, co cztery lata zmieniały własne stanowisko. Obecny „kołowrotek” orzecznictwa sądów, które raz twierdzą, że kierowcy nie są a innym razem, że są w podróży służbowej trwa przynajmniej od roku 1998. Po blisko 20 latach totalnego chaosu zafundowanego przez sądy, pracodawcom należy się wytchnienie i szacunek ze strony państwa i sądów.

 JP.PL: Co konkretnie powinni zrobić teraz pracodawcy?

MM: Warto wiedzieć, że obecnie trwają prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, która obraduje nad zmianami miedzy innymi Kodeksu Pracy, czyli idealnie się składa, ponieważ znowelizować należy art. 77 zn. 5 KP w zakresie definicji podróży służbowej. W sobotę spotkałem się z jednym z wybitnym profesorem prawa pracy, który jest członkiem Komisji Kodyfikacyjnej i przedłożyłem ten sam projekt nowelizacji podróży służbowej, który wcześniej przedłożyłem do Ministerstwa Pracy. Należy podjąć działania merytoryczne, pozwalające rozwiązać problem na kilkadziesiąt lat.

Dodatkowo uważam, że Prokurator Generalny powinien przyglądnąć się dokładnie niemalże wszystkim orzeczeniom Izby Pracy Sądu Najwyższego w zakresie wypłaty ryczałtów noclegowych i przeanalizować, dlaczego SN wydawał orzeczenia na podstawie wnioskować contra legem, a więc retroaktywne, co jest kategorycznie zakazane w stanach kontradyktorycznych, prawnie relewantnych dla stron – czyli mówiąc wprost, dlaczego wydawał orzeczenia prawdopodobnie nielegalne, sprzeczne z prawem i naruszające zasady orzecznictwa. Prokuratura Generalna powinna w mojej ocenie bezwzględnie zbadać, czy nie doszło do naruszenia prawa polegającego na przekroczeniu uprawnień sędziów SN oraz niektórych sędziów sądów powszechnych? To wydawanie przez SN takich właśnie niektórych wyroków zasądzających wypłatę ryczałtów noclegowych było źródłem obecnych problemów branży transportowej i należy dokładnie zbadać przedmiotowe zagadnienie. Sprawę tą zgłosiłem już do Prokuratury Generalnej, a także do Rzecznika Dyscyplinarnego SN. Działania powinny więc być wielowątkowe w celu pozytywnego rozwiązania przedmiotowej sprawy raz na zawsze.

JP.PL: Dziękuję za obszerne wyjaśnienia i życzę powodzenia!

MM: Dziękuję, branża transportowa to polskie dobro narodowe i wierzę, że wspólnym wysiłkiem wszelkich gremiów uda się nam ją ochronić po raz kolejny.        

Indywidualna interpretacja Urzędu Skarbowego

1 KOMENTARZ

  1. Pan Mariusz jest wybitnym fachowcem, zawsze czekam z niecierpliwością na jego opracowania i aktualności. Natomiast bardzo rozbawiło mnie to zdanie: „Portal Jazdaprawna.pl poprosił w tym zakresie o opinię eksperta transportowego prawa pracy, Mariusza Miąsko – Prezesa Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j.” 🙂

    Czyli Pan Mariusz prosi sam siebie o opinię? 🙂

    Odnośnie wpisu to wg mnie tytuł jest absolutnie błędny i wprowadzający w błąd. Możemy przeczytać, iż: „Ministerstwo Pracy: diety i ryczałty noclegowe trzeba oskładkować po orzeczeniu TK” a dalej w treści postu: „MRPiPS oceniło, iż o ile Ministerstwo Finansów uzna diety i ryczałty noclegowe za przychód kierowców, to będą one stanowiły podstawę oskładkowania.”

    Czyli MRPiPS jeszcze NIE wydało wiążącej decyzji w tym zakresie a jedynie sugestię z „zaufanego źródła”, że gdyby coś tam to wtedy coś tam.

    Prawidłowy tytuł winien brzmieć: „Ministerstwo Pracy: diety i ryczałty noclegowe może trzeba będzie oskładkować po orzeczeniu TK jeśli Ministerstwo Finansów uzna diety i ryczałty noclegowe za przychód kierowców”.

    Oczywiście to tylko moje czepianie się, doskonale rozumiem tę panikę i strach wywoływany wśród przewoźników przez wiele firm usługowych rozliczających kierowców – teraz można dobrze zarobić na tym strachu 🙂

    Niemniej uważam Pana Mariusza za wybitnego fachowca transportowego prawa pracy a jego wkład w ochronę polskich przedsiębiorców jest nie do przecenienia.

    Z niecierpliwością oczekuję na kolejne merytoryczne wpisy!

    Pozdrawiam.
    Stały czytelnik rozliczający czas pracy w firmie transportowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here