Strona główna Aktualności Dnia Te przepisy zagrażają miejscom pracy – w czym tkwi problem?

Te przepisy zagrażają miejscom pracy – w czym tkwi problem?

147
PODZIEL SIĘ

Nocleg w kabinie ciężarówki na terenie Niemiec słono kosztuje. 31 marca niemiecki parlament poinformował o zakazie spędzania 45-godzinnego odpoczynku w kabinie ciężarówki. Niemieckie przepisy weszły w życie 25 maja br.

Źródłem problemu i impulsem do stworzenia przepisu są fatalne warunki odbioru odpoczynku przez kierowców pojazdów poniżej 3,5 t, których nie obowiązują: przepisy o tachografach, rozporządzenie 561/2006 WE oraz ustawa o transporcie drogowym. Przy okazji jednak uregulowania wpływają także na przedsiębiorców realizujących transport powyżej 3,5 t, którzy swoim kierowcom zapewniają dobre warunki noclegowe.

Każda godzina pauzy spędzona w ciężarówce kosztuje do 60 euro kierowcę i do 180 euro przedsiębiorcę. Kontrole ciężarówek mają być prowadzone nie tylko przez policję, ale także przez Urząd Celny, Urząd Pracy i Federalny Urząd Transportu Towarowego.

Sprzeciw wobec wprowadzonych uregulowań wyrażają Czesi i Węgrowie. Węgierski portal vezes.hu informuje, że nowe przepisy bardzo nie podobają się węgierskim przedsiębiorcom z branży transportowej. Radio Praga z kolei donosi, że sprzeciw wobec zakazu wyraził także związek Česmad Bohemia. 

CHCESZ-WIEDZIEĆ-WIĘCEJ-ZADZWOŃ-NASZ-EKSPERT-CZEKA-POD-NR-TEL.-12-637-24-57-1-300x176 Te przepisy zagrażają miejscom pracy - w czym tkwi problem?

Zdaniem największego na Węgrzech związku branżowego – MKFEm, nowe przepisy nie są niczym innym jak protekcjonizmem ze strony Niemiec. Według ich opinii zagrażają one miejscom pracy w węgierskim transporcie. MKFE podkreśla, że wspomniana nowelizacja jest naruszeniem unijnej swobody świadczenia usług, a bezpośrednim jej skutkiem będzie podniesienie stawek frachtowych o 3-5%. Koszty firm transportowych natomiast wzrosną o 21-37 miliardów forintów rocznie (ok. 286 mln do 500 mln zł). Węgrzy zwracają ponadto uwagę na problem braku bezpiecznych parkingów w Niemczech i obawiają się w związku z tym kradzieży.

Z kolei szef czeskiego związku Česmad Bohemia Jan Medved natomiast podkreśla w wypowiedzi dla Radia Praga brak odpowiedniej infrastruktury noclegowej w Niemczech oraz utrudnienia związane z planowaniem tras po wejściu w życie nowych przepisów w Niemczech.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here