Strona główna Aktualności Dnia Sąd go uniewinnił…ale nadal siedzi w więzieniu !

Sąd go uniewinnił…ale nadal siedzi w więzieniu !

475
5/5 (7)

Sąd karny drugiej instancji we Wrocławiu ostatecznie UNIEWINNIŁ oszukanego podwykonawcę autostrad – Krzysztofa Wolaka od zarzutu działania z zamiarem umyślnym oszukania dalszego podwykonawcy.

Sąd uzasadnił, że sam Krzysztof Wolak nie rozliczył się z dalszym podwykonawcom, ponieważ padł ofiarą oszustwa ze strony koncernów Generalnych Wykonawców dróg i autostrad a więc nie mógł działać z zamiarem umyślnym pokrzywdzenia dalszego podwykonawcy.

Prokuratura, która próbowała skazać Pana Wolak poniosła więc sromotną porażkę.

Niestety nie oznacza to, że Pan Krzysztof wyjdzie na wolność, ponieważ…w dwóch niemalże identycznych wcześniejszych sprawach, został skazany na bezwzględne pozbawienie wolności.

Sytuacja jest kuriozalna w trzech niemalże bliźniaczych sprawach, zapadły w odniesieniu do tego samego oskarżonego, dwa przeciwstawne wyroki przed sądami karnymi – dwa pierwsze skazujące i jeden uniewinniający.

Oznacza to, że pomimo wyroku uniewinniającego Pan Wolak nie wyjdzie na wolność. „Taki cyrk, możliwy jest tylko w Polsce” – mówi rodzina Pana Krzysztofa. Mało tego – tak naprawdę wyroków w bliźniaczych sprawach było już łącznie cztery – z czego, dwa skazujące, jeden uniewinniający i jeden kierujący sprawę do ponownego rozpoznania w w sądzie I instancji (czyli de facto także korzystny na tym etapie dla Pana Wolaka).

O co chodzi w całej sprawie ?

Polski podwykonawca dróg i autostrad Krzysztof Wolak, twierdzi, iż został kilkukrotnie oszukany przez koncerny generalnych wykonawców i nie otrzymał wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane, przez co nie był w stanie rozliczyć się z dalszymi podwykonawcami. Dwa pierwsze sądy karne, orzekające w bliźniaczych sprawach, skazały Pana Wolaka a dwa kolejne przeciwnie (wyrok uniewinniający i wyrok kierujący sprawę do ponownego rozpoznania).

Cała rzecz polega na tym, że dwa pierwsze sądy uznały w sposób trudny do zrozumienia, iż pomimo że Pan Wolak padł ofiarą przestępstwa, to sam działał z zamiarem umyślnym działania na niekorzyść własnych podwykonawców.

Natomiast dwa kolejne sądy w dwóch kolejnych sprawach orzekły zgoła odmiennie, wskazując, iż niemożliwością jest działanie z zamiarem umyślnym pokrzywdzenia dalszego podwykonawcy, skoro samemu nie posiadało się uprzednio wiedzy, iż padnie się ofiarą przestępstwa ze strony podmiotu trzeciego, co doprowadziło w nieplanowanym efekcie, do niemożliwości rozliczenia się z dalszym podwykonawcą. Bardzo racjonalnego uzasadnienia wczorajszego wyroku uniewinniającego dokonała sędzia, wskazując, iż sąd karny nie może skazać na wyrok pozbawienia wolności człowieka, który nie uregulował własnych należności, ponieważ sam jest ofiarą nierozliczenia z innym przedsiębiorcą, gdyż w takiej sytuacji w więzieniach zaroiłoby się od oszukanych przedsiębiorców a oszukanym należy się wsparcie i pomoc a nie kara. To wszystko prawda – tylko dlaczego dwa inne sądy w identycznym stanie prawnym i faktycznym, widziały to odmiennie ?

Pan Krzysztof Wolak, od blisko 2 lat przebywa w zakładzie karnym. W jego sprawie jego uwolnienia interweniowali między innymi Prezydent, Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Jan Żaryn, jednak sądy, które wydały dwa pierwsze wyroki skazujące, są nieugięte. Z wnioskiem o skargę nadzwyczajną wystąpił do Prokuratora Generalnego także Prezes Stowarzyszenia Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga”, jednak brak jest odzewu w tej sprawie ze strony Prokuratora Generalnego.

Sytuacja jest kuriozalna – wszyscy wiedzą, że w więzieniu siedzi niewinny człowiek, wiedzą to nawet niektóre sądy…ale…podobno nic się nie da w tej sprawie zrobić…dlaczego? Nie wiadomo, najwyraźniej wszyscy mają ważniejsze sprawy na głowie, niż wypuścić niewinnego człowieka na wolność.

Nie jest to jedyny taki przypadek. Do podobnego absurdu doszło w rodzinie podwykonawców dróg i autostrad Państwa Brzozów. W analogicznych sprawach uniewinniono ojca (Pana Grzegorza Brzozę) a jednocześnie w identycznej sprawie inny sąd skazał syna Pana Brzozy. „Mamy więc dwa dokładnie przeciwstawne wyroki w identycznych sprawach i jak to jest możliwe” – pyta Pan Brzoza.

To jednak nie koniec prawnej groteski w tak zwanym państwie prawa. Jeden z synów Pana Brzozy nie spłacił do Urzędu Skarbowego blisko 3 mln zł podatku od faktur wystawionych przy budowie autostrady. Należności z tytułu wyemitowanych faktur nigdy nie otrzymał, ponieważ został oszukany przez koncern Generalnego Wykonawcy. Został więc objęty za czasów rządu PO tak zwaną ustawą zwalniającą z „toksycznych zadłużeń do US”, którą zostali objęci podwykonawcy autostrad, którzy wykazali, iż zostali oszukani i nie stać ich na uiszczenie podatku. Urząd Skarbowy w postępowaniu administracyjnym umorzył zobowiązanie syna Pana Brzozy, przez co nie tylko że nie posiada on zadłużenia do US ale nawet posiada 50 zł nadpłaty. To jednak nie przeszkodziło sądowi skazać syna Pana brzozy na wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Mało tego – sąd nakazał Brzozie juniorowi w okresie 5 lat spłatę tych samych blisko 3 mln zł, które wcześniej zostały umorzone przez US. To jednak nie koniec historii, ponieważ 3 tygodnie temu, sąd wysłał pismo informujące syna Pana Brzozy, iż jeśli nie spłaci należności do US, to będzie musiał odbyć wyrok pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym. „Wystąpiłem więc do Sądu karnego z pisemnym zapytaniem, jakie pieniądze ma spłacić syn, skoro zostały one umorzone na mocy specjalnej ustawy o likwidacji toksycznych zadłużeń ?” – pyta Pan Grzegorz Brzoza.

„To jakieś szaleństwo” – mówią jednogłosem rodziny Wolaków i Brzozów – „zostaliśmy oszukani przez Generalnych wykonawców i to my mamy siedzieć w więzieniu? Mamy wyroki uniewinniające w identycznych sprawach i jednocześnie jesteśmy skazani przez inne sądy ?”

Kim są rodziny Państwa Wolaków i Brzozów ?

To są te same osoby, które w 2013 roku występowały u boku obecnego Ministra Adamczyka (ówczesnego posła), który na słynnej konferencji w Sejmie obiecywał solennie, iż po dojściu do władzy doprowadzi do oddania pieniędzy podwykonawcom, z których będą mogli pospłacać własne zobowiązania. Niestety po objęciu władzy w Ministerstwie Infrastruktury, Andrzej Adamczyk nie tylko nie wywiązał się z obietnic ale jak twierdza niektórzy, blokował projekt przepisów przygotowanych przez Ministra Sprawiedliwości, pozwalających na rozliczenie podwykonawców. Dlaczego ? „Prawdopodobnie dlatego, że gdyby MI musiało wypłacić kilka mld zł oszukanym podwykonawcom, to uszczupliłoby to środki Ministerstwa przeznaczone na aktualne inwestycje – a to uniemożliwiłoby Ministrowi Adamczykowi wystąpienie medialne podczas kilku odbiorów dróg i autostrad przed wyborami” – twierdzą niektórzy podwykonawcy.

Żeby było jeszcze ciekawiej, to niektórzy z oszukanych podwykonawców autostrad, uczestniczyli w przygotowaniu posłowi Adamczykowi poprzedniej kampanii wyborczej. Jednak Pan Minister nie tylko nie miał czasu przez 4 lata rozliczyć się w imieniu Skarbu Państwa z podwykonawcami za wykonane roboty budowlane ale dodatkowo nie miał nawet czasu wyjść do nich podczas trwającego codziennie od 33 dni protestu przed Ministerstwem Infrastruktury. „Traktuje nas gorzej od zwierząt” – żalą się oszukani wyborcy PiS – i trudno dziwić się ich rozgoryczeniu. Jak widać, potrzebni byliśmy posłowi Adamczykowi tylko do realizacji jego prywatnych ambicji politycznych i nie liczymy się dla niego ani jako ludzie ani jako Polacy ani jako przedsiębiorcy” – dodają.

Od 33 dnie trwa protest przez Ministerstwem Infrastruktury i wszyscy w Rządzie starają się udawać, że go nie dostrzegają choć dokładnie są codziennie informowani o jego przebiegu.

Pan Wolak oszukany przez koncerny, pomimo wyroku uniewinniającego siedzi w więzieniu.

Pan Brzoza junior oszukany przez koncerny, jest straszony przez sądy odsiadką za niespłacenie długu do US, który został umorzony.

Żadem…żaden (!)…przedstawiciel zorganizowanych grup przestępczych oszukujących podwykonawców nie odsiaduje wyroku.

Minister Infrastruktury i Rząd udają, że nie ma protestu.

…wszystko w temacie funkcjonowania Państwa Polskiego…

 

Oceń artykuł

SILNIK PRAWNYpraca dla kierowcy

1 KOMENTARZ

  1. To może jest jak kawkowski scenariusz ale polskie życie wymiaru sprawiedliwości skażone zapędami mafii czyli tzw generalnych wykonawców nie jedno jest w stanie stworzyć wbrew zdrowym zasadom. Zdrajca biorący judaszowskie pieniądze od SB mówi o Prawym Obywatelu że jest zdrajcą bo stworzył związek zawodowy do kontry donosicieli tak tu sędziowie zapewne w jakimś interesie (własnym?) skazują niewinnych. Polska różnych praw i obowiązków. To jak powieść Edgara Allana Poe

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here