Strona główna Aktualności Dnia DROGI POGARDY POLSKICH FIRM

DROGI POGARDY POLSKICH FIRM

620
4.67/5 (12)

I. Geneza protestu polskich podwykonawców budowlanych

W środę 21 sierpnia br. od godz. 9 rozpocznie się przed Ministerstwem Infrastruktury stały – rotacyjny protest polskich podwykonawców, którzy z własnych środków wybudowali inwestycje publiczne: drogi, autostrady, budynki wielkokubaturowe, inwestycje energetyczne, kolejowe i do dziś od wielu lat nie otrzymali zwrotu prywatnych pieniędzy, które zainwestowali w budowę i usługi na inwestycjach państwowych.

Miałem możliwość przeprowadzenia kilkuset rozmów z oszukanymi podwykonawcami i wyłania się z nich obraz ludzi oszukanych przez zorganizowane grupy przestępcze, ludzi pozbawionych godności i traktowanych z pogardą przez urzędników Ministerstwo Infrastruktury a także niektóre przestępcze koncerny.

Z relacji podwykonawców wynika, iż setki (o ile nie tysiące) polskich rodzinnych firm budowlanych od wielu lat nie tylko nie otrzymało wynagrodzenia (zysku), ale nawet nie otrzymali zwrotu prywatnych środków, które zainwestowali w budowę inwestycji państwowych.

Oszukani przez zagraniczne koncerny Polacy czekają na zwrot zainwestowanych przez siebie pieniędzy od kilku, kilkunastu, a nawet 20 lat (!)

Z relacji polskich podwykonawców budowlanych wyłania się obraz ogromu tragedii polskich podwykonawców, którzy wskutek ogromu krzywd doznanych ze strony urzędników Państwa Polskiego i zorganizowanych grup przestępczych, popełnili samobójstwo lub usiłowali popełnić samobójstwo, lub byli nakłaniani do samobójstwa, lub są aktualnie w trakcie leczenia psychiatrycznego, lub byli przetrzymywani przez przestępców (utożsamianych z niektórymi koncernami) w zamknięciu, aż do pisemnego zrzeczenia się wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane lub byli okradani z dokumentacji potwierdzającej wykonywanie przez nich robót, mieli przecinane opony, otrzymywali groźby karalne, naliczano im gigantyczne kary umowne za fikcyjne naruszenia et cetera

Kontrapunkt tej publikacji może stanowić tragiczny los Pana Krzysztofa Wolaka i jego rodziny, jednego z setek bezczelnie i brutalnie oszukanych polskich przedsiębiorców budowlanych, który (o zgrozo!) jako ofiara przestępczych działań niektórych koncernów, odbywa od 2 lat wyrok w zakładzie karnym, gdy w tym samym czasie jego oprawcy brylują na bankietach najwyższych sfer.

Można spotkać się z różnorodnymi opiniami na temat skali oszustw ekonomicznych, z których wynika, że wartość oszustw i wyłudzeń może wynosić od 1 miliarda zł, do nawet 15 miliardów zł. Wiele wskazywać może na okoliczność, iż oszukiwani byli/są nie tylko polscy przedsiębiorcy, ale także banki i towarzystwa ubezpieczeniowe oraz oczywiście Skarb Państwa.

Po 9 latach uporczywych starań o zwrot polskim przedsiębiorcom budowlanym ich prywatnych pieniędzy (z których wybudowali znaczną część inwestycji z których wszyscy korzystamy każdego dnia), po kilkuset spotkaniach na różnym szczeblu w gremiach biznesowych, politycznych, urzędniczych, parlamentarnych, najważniejsza wydaje się odpowiedź na pytanie – dlaczego Państwo Polskie nie chce oddać własnym obywatelom ich prywatnych pieniędzy, z których zrealizowano inwestycje publiczne?

Czy przyczyną systemowego niszczenia POLSKICH podwykonawców budowlanych jest szeroko rozumiana polityka, lub indolencja urzędnicza, lub kwestie natury ekonomicznej lub też ograniczenia prawne?

Naprawdę podstawowym powodem, dla którego polskim przedsiębiorcom od wielu lat odmawia się zwrotu ich prywatnych pieniędzy jest POGARDA DLA POLSKIEGO BIZNESU…i ogólnie dla Polaków oraz jeszcze bardziej ogólnie, pogarda do tego co polskie. Można mieć odczucie, że chętniej dba się o interesy zagranicznych koncernów niż o polskich podwykonawców.

Polscy oszukani podwykonawcy budowlani twierdzą, że gardzą nimi niemalże wszyscy (oprócz mediów, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii). W odczuciu polskich podwykonawców w pierwszej kolejności gardzi nimi od 20 lat Ministerstwo Infrastruktury i nie mają bynajmniej na myśli poczynań tylko tego konkretnego składu osobowego Ministerstwa Infrastruktury, ponieważ problem nie dotyczy wyłącznie tego konkretnego Rządu. Dokładnie z taką samą pogardą podwykonawcy byli traktowani przez Rząd PO PLS. Jednak jak twierdzą oszukani podwykonawcy Minister Adamczyk wspiął się na piedestał urzędu ministerialnego po ich plecach, żerując na ich nieszczęściu i obiecując, że po wielu latach doprowadzi do zwrotu przez państwo Polskie pieniędzy, które polscy przedsiębiorcy zainwestowali z własnych oszczędności w realizację inwestycji publicznych. Tym czasem, oszukani podwykonawcy twierdzą, że Minister Adamczyk nie tylko nie oddał im w imieniu Państwa Polskiego pieniędzy ale dodatkowo to za jego urzędowania oszukany Krzysztof Wolak trafił do więzienia, ponieważ nie miał z czego spłacić należności dalszym podwykonawcom. To za urzędowania Ministra Adamczyka bracia Brzoza zostali skazani za niezapłacenie podatków od ogromnych kwot, których sami nigdy nie otrzymali w wyniku przestępczej działalności koncernów, którym GDDKiA powierzyło realizację inwestycji. Oszukani polscy przedsiębiorcy mówi, że tak źle nie było nawet za rządów PO-PSL, ponieważ Tusk przynajmniej ogłosił abolicję podatkową od należności, których polscy podwykonawcy nie otrzymali od „mafii autostradowej” za wykonane prace.

Pogarda Ministerstwa Infrastruktury

Oszukani polscy przedsiębiorcy uważają, że działania Ministra Adamczyka są fałszywe i przypominają, że Minister Adamczyk, za rządów PO PSL podczas konferencji prasowej w Sejmie mówił, stojąc ramię w ramię obok oszukanych przedsiębiorców (w tym stojąc obok Krzysztofa Wolaka), że – cyt.: „sprawa jest niezmiernie bulwersująca (…) ponieważ system doprowadza do ruiny setki przedsiębiorców”, „minęło półtorej miesiąca i nie było żadnego odzewu ze strony Ministerstwa Transportu”. „Pani Minister (wówczas Bieńkowska) i jej służby szczycą i chwalą się że oddają kilkaset dróg a my zadajemy pytanie czy za prace przy budowie tych dróg Rząd RP zapłacił podwykonawcom?” „Czy Pani Minister organizując święta będzie pamiętała o tych, którzy nie otrzymali wynagrodzeń i nie mają na opłacenie opłat za prąd i gaz?”. (link do konferencji Andrzeja Adamczyka w Sejmie http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp?rok=2013&page=2#B03B89A8AC5FF4EFC1257C400028F65B). Podwykonawcy podnoszą z rozgoryczeniem, że zaufali Ministrowi Adamczykowi, zorganizowali się, pomagali przygotować mu kampanię wyborczą dzięki czemu został Ministrem Infrastruktury i….przez 4 lata nie zrobił dosłownie niczego aby otrzymali zwrot własnych należności. Polscy podwykonawcy mówią, że Minister Adamczyk zakpił z nich, gardzi nimi i ich nie szanuje, przez co sam nie zasługuje na szacunek i zaufanie podczas najbliższych wyborów.

Polscy oszukani podwykonawcy uważają, że Minister potraktował ich instrumentalnie, jako narzędzie do własnej kariery i gardzi nimi. Czy mają rację ?

Niech fakty przemówią same za siebie:

  • polscy oszukani przedsiębiorcy uważają, że Minister Adamczyk kłamie w mediach udzielając wywiadów, iż podwykonawcy którzy mają właściwą dokumentację otrzymali wynagrodzenie – bo w przypadkach które przytaczają przedsiębiorcy jest to jawną kpiną z ludzkich dramatów;

  • polscy podwykonawcy uważają, że pogardliwie traktuje polskich podwykonawców budowlanych, sugerując aby poszli sądzić się z gigantycznymi międzynarodowymi koncernami budowlanymi. Podwykonawcy twierdzą, że pogarda Ministra wynika z faktu, iż doskonale wie, że są całkowitymi bankrutami i nie stać ich na proces, nie mają pieniędzy na wpis sądowy, opłacenie prawników ani nawet na dojazdy do sądu. Uważają, że spotkali się z Ministrem Adamczykiem i Minister doskonale wie, iż podwykonawcy są całkowitymi bankrutami i nie mają żadnej zdolności do procesowania się ze zorganizowanymi grupami przestępczymi;

  • polscy podwykonawcy dróg uważają, za pogardliwe informacje (uzyskane nieoficjalnie), iż odmawia im się zwrotu pieniędzy, obawiając się, iż po niezapłacone należności zwrócą się także polscy przedsiębiorcy oszukani przy budowie stadionów, inwestycji energetycznych, kolejowych itp., gdy w tym samym czasie Ministerstwo Infrastruktury prowadzi rozmowy z koncernami, które oszukały podwykonawców na temat w i e l o m i l i a r d o w y c h dopłat do realizowanych przez nie inwestycji.

  • Polscy oszukani podwykonawcy uważają, że urąga ich godności fakt negocjacji na partnerskich warunkach Ministerstwa Infrastruktury z niektórymi generalnymi wykonawcóami, słynącymi z niezliczonych wręcz oszustw gdy w tym samym czasie oszukani przez te koncerny podwykonawcy nie mający pieniędzy na podatki, opał zimowy itp, są „wysyłani” przez Ministra Adamczyka na drogę sądową z koncernami… Podwykonawcy uważają radę Ministra „idźcie do sądu” za obraźliwą i uwłaczającą ich godności – pytają jak do sądu ma iść Pan Krzysztof Wolak, oszukany na kilku inwestycjach przez kilka koncernów skoro odsiaduje wyrok w zakładzie karnym za nierozliczenie się z dalszymi podwykonawcami? Jak ma dochodzić sprawiedliwości przed sądami, skoro nie posiada dosłownie niczego!? W tym świetle, rada Pana Ministra Adamczyka „idźcie do sądów” może wydawać się wręcz n i e l u d z k a. Trudno się więc dziwić, że podwykonawcy uważają Ministra Adamczyka za niegodnego piastowania urzędu Ministra;

  • polscy oszukani przedsiębiorcy budowlani mówią, że Minister Adamczyk od wielu miesięcy blokuje wszelkie działania legislacyjne Ministerstwa Sprawiedliwości (Minister Z. Ziobro i wice M. Minister Warchoł) oraz Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologi (Minister J. Emilewicz), zmierzające do rozliczania oszukanych polskich podwykonawców. Trudno jednoznacznie potwierdzić ten scenariusz ale podwykonawcy powołują się na kilak niezależnych źródeł. Gdyby te informacje potwierdziłyby się, to mielibyśmy skandal, ponieważ trudno sobie wyobrazić, że urzędujący Minister Infrastruktury działa na szkodę polskich oszukanych przedsiębiorców budowlanych;

  • podwykonawcy uważają także, że Minister Adamczyk zakpił z nich, odmawiając dwukrotnie uczestnictwa wspólnie z nimi w programie TVP „Warto Rozmawiać” Jana Pospieszalskiego, poświęconym masowej skali oszustw tzw.: mafii autostradowej;

  • podwykonawcy podnoszą, że Minister Adamczyk urąga im w wystąpieniach medialnych, podając do opinii publicznej fałszywe informacje jakoby wszyscy podwykonawcy zostali już rozliczeni – co jak twierdzą jest oczywistą nieprawdą;

  • oszukani polscy przedsiębiorcy żywią szczególną urazę do Ministra Adamczyka za storpedowanie projektu Ustawy o przeciwdziałaniu nadużyciom przy budowie dróg i autostrad, przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Podwykonawcy uważają, że projekt został „zamrożony”, ponieważ rewolucjonizował i usdrawiał zasady rozliczeń podwykonawców, skutecznie uniemożliwiając oszustwa mafii autostradowej. Z uzyskanych od podwykonawców informacji wynika, że za storpedowaniem projektu Ministra Sprawiedliwości stała organizacja zrzeszająca między innymi koncerny dopuszczające się oszustw budowlanych. Z informacji uzyskanych od podwykonawców wynika także, iż organizacja ta pełni funkcję doradczo-konsultacyjną dla Ministra Adamczyka, co (gdyby się potwierdziło), byłoby niebywałym skandalem. Podwykonawcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego organizacja skupiająca ich oprawców, w ogóle uczestniczy w jakichkolwiek konsultacjach na poziomie Ministerstwa Infrastruktury?

Zdaniem oszukanych podwykonawców budowlanych działania i zaniechania Ministra Adamczyka nie stanowią precedensu ponieważ analogicznie zachowywało się Ministerstwo Infrastruktury za czasów koalicji PO-PSL. Podwykonawcy są jednak rozczarowani, ponieważ tym razem miało być inaczej…co o s o b i ś c i e obiecywał im Minister Adamczyk !

Pogarda ze strony niektórych zagranicznych koncernów.

Oszukani polscy podwykonawcy uważają, iż pogardy doświadczyli także ze strony koncernów i to na wielu płaszczyznach:

  • jedni przedsiębiorcy mówią, że zostali doprowadzeni przez działania zorganizowanych grup przestępczych do prób samobójczych,

  • inni, że zostali całkowicie zniszczeni fizycznie i psychicznie i zostali doprowadzeni do leczenia psychiatrycznego,

  • jeszcze inni stracili cały dorobek życia i popadli w gigantyczne długi wobec urzędów skarbowych i dalszych podwykonawców,

  • jeszcze inni mówią, że są szantażowani przez pracowników koncernów,

  • kolejni polscy podwykonawcy mówią, że padli ofiarą włamań i kradzieży materiałów potwierdzających wykonanie przez nich robót,

  • podwykonawcy budowlani twierdzą, że dotarli do prawników i pracowników niektórych koncernów, którzy potwierdzili, że w niektórych koncernach istnieje odgórne polecenie oszukiwania polskich podwykonawców, licząc na niezdolność dochodzenia roszczeń przed sądami przez polskie firmy (relacje z przynajmniej trzech niezależnych koncernów),

Polscy przedsiębiorcy relacjonują, iż szczytem bezczelności jednego z międzynarodowych koncernów, była propozycja wypłacenia im „niewielkiego świadczenia socjalnego” zamiast wynagrodzenia. Podwykonawcy uważają, że stanowi to przykład nadzwyczajnego tupetu i szczyt bezczelności i pogardy aby ludziom których się oszukało, zniszczyło, doprowadziło do ruiny, zaproponować „pomoc socjalną” zamiast wypłaty wynagrodzenia.

Bezczelność międzynarodowych koncernów jest tym większa, im większa jest bezsilność Rządu i im mniejsza jest dbałość o własnych POLSKICH przedsiębiorców.

Oceń artykuł

SILNIK PRAWNYpraca dla kierowcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here