To może okazać się jeden z pierwszych i zarazem najistotniejszych sprawdzianów nowych kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy. 22 lipca 2026 r. PIP poinformowała o wszczęciu kontroli dotyczącej modelu współpracy z kurierami Pyszne.pl. Sprawa wzbudza duże zainteresowanie, ponieważ dotyczy planowanego zakończenia współpracy z około 5 tysiącami kurierów oraz przejścia na model oparty na tzw. partnerach flotowych. Jest to pierwszy tak szeroko komentowany przypadek, w którym nowe uprawnienia Inspekcji Pracy mogą zostać wykorzystane do oceny modelu pracy platformowej obejmującego tak liczną grupę osób. Niewykluczone również, że nie będzie to ostatnia tego typu kontrola.
Co wydarzyło się w Pyszne.pl?
W połowie lipca pojawiły się doniesienia, zgodnie z którymi Pyszne.pl zamierza zakończyć współpracę z dotychczasowymi kurierami. Jak wskazują organizacje związkowe, decyzja może objąć około 5 tysięcy osób. Dotychczasowy model ma zostać zastąpiony współpracą realizowaną za pośrednictwem tzw. partnerów flotowych. W praktyce oznacza to zmianę organizacji współpracy:
- dotychczas kurierzy wykonywali pracę bezpośrednio na rzecz spółki albo za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej,
- po wdrożeniu zmian współpraca ma odbywać się z zewnętrznymi partnerami flotowymi,
- kwestie organizacyjne oraz rozliczenia mają funkcjonować według nowego modelu współpracy.
Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych taka zmiana może pogorszyć sytuację części kurierów, przede wszystkim z uwagi na odejście od wynagrodzenia godzinowego na rzecz systemu opartego na liczbie wykonanych dostaw. Z kolei Pyszne.pl wskazuje, że model oparty na partnerach flotowych ma zapewnić przejrzyste zasady rozliczeń oraz większą elastyczność wykonywania pracy. W tym miejscu pojawia się jednak zasadnicza kwestia prawna: czy zmiana modelu współpracy rzeczywiście oznacza zmianę charakteru wykonywanej pracy, czy jedynie zmianę podmiotu, który formalnie zawiera umowę z kurierem?
Minister interweniuje, PIP rozpoczyna działania kontrolne
Sprawa nabrała nowej dynamiki po tym, jak minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do Państwowej Inspekcji Pracy o zbadanie całej sytuacji. 22 lipca PIP oficjalnie poinformowała, że postępowanie prowadzi Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu, właściwy ze względu na siedzibę przedsiębiorcy. Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń podkreślił jednocześnie, że sama zapowiedź zakończenia współpracy z kurierami nie stanowi przeszkody do przeprowadzenia kontroli. Jeżeli w jej toku okaże się, że praca była faktycznie wykonywana w warunkach właściwych dla stosunku pracy, Inspekcja będzie mogła wykorzystać nowe instrumenty przewidziane w przepisach obowiązujących od 8 lipca 2026 r.
Od 8 lipca nie uległa zmianie definicja stosunku pracy i warto o tym pamiętać. Nadal kluczowe znaczenie ma rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków, a nie nazwa zawartej umowy. Jeżeli praca wykonywana jest:
✔️ osobiście,
✔️ w sposób stały i powtarzalny,
✔️ pod kierownictwem oraz nadzorem,
✔️ w miejscu i czasie wyznaczonym przez drugą stronę,
✔️ w warunkach charakterystycznych dla podporządkowania pracowniczego,
to sam fakt zawarcia umowy cywilnoprawnej lub kontraktu B2B nie oznacza jeszcze, że współpraca została prawidłowo ukształtowana. Najistotniejszą zmianą jest natomiast wyposażenie Państwowej Inspekcji Pracy w znacznie skuteczniejsze narzędzia pozwalające reagować na przypadki nadużywania takich form zatrudnienia. Jak podkreśla sama Inspekcja, nowe przepisy mają usprawnić wykrywanie nieprawidłowości związanych z wykorzystywaniem umów cywilnoprawnych. Jednocześnie PIP uzyska szerszy dostęp do narzędzi analitycznych oraz wymiany danych z innymi instytucjami, w tym z ZUS i KAS.
Z punktu widzenia przedsiębiorców szczególnie istotna jest jeszcze jedna kwestia – zakończenie współpracy nie musi oznaczać zakończenia problemu. To jeden z najczęściej powielanych błędnych poglądów. Część przedsiębiorców może zakładać, że rozwiązanie umowy cywilnoprawnej lub kontraktu B2B automatycznie eliminuje ryzyko kontroli. W rzeczywistości takie założenie może okazać się bardzo ryzykowne. Podczas kontroli znaczenie ma bowiem nie tylko to, czy umowa obowiązuje w chwili jej prowadzenia, ale również sposób wykonywania pracy w okresie objętym kontrolą. Samo zakończenie współpracy nie powoduje automatycznie, że wcześniejsze okoliczności przestają mieć znaczenie. W praktyce oznacza to, że szybkie rozwiązanie współpracy z osobą wykonującą pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej lub kontraktu B2B nie musi skutecznie wyłączyć możliwości oceny, czy w rzeczywistości nie istniał stosunek pracy.
A jak wygląda sytuacja w Pyszne.pl?
To właśnie dlatego sprawa Pyszne.pl budzi tak duże zainteresowanie. Jeżeli przedsiębiorca jednocześnie kończy współpracę z liczną grupą kurierów i wdraża nowy model organizacji pracy, dla organów kontrolnych kluczowe będzie ustalenie, jak w rzeczywistości wyglądał sposób wykonywania obowiązków.
Znaczenie będzie miało nie:
- samo oznaczenie umowy,
- nazwa partnera współpracującego,
- ani wyłącznie to, który podmiot formalnie wypłacał wynagrodzenie.
Najważniejsze okaże się natomiast ustalenie:
➡️ kto faktycznie organizował pracę,
➡️ kto wydawał polecenia dotyczące sposobu jej wykonywania,
➡️ kto określał zasady i standardy współpracy,
➡️ kto sprawował bieżący nadzór nad wykonywanymi zadaniami,
➡️ czy kurier rzeczywiście sam decydował o organizacji swojej pracy,
➡️ czy miał możliwość odmowy wykonania konkretnego zlecenia,
➡️ czy mógł swobodnie powierzyć realizację pracy innej osobie,
➡️ kto ponosił ryzyko prowadzonej działalności,
➡️ oraz jaki był rzeczywisty charakter relacji pomiędzy kurierem a podmiotem organizującym wykonywanie pracy.
To właśnie faktyczny sposób współpracy, a nie jej formalna konstrukcja, może mieć decydujące znaczenie przy ocenie sprawy.
Partner flotowy sam w sobie nie stanowi problemu. Sama zmiana pośrednika również nie rozwiązuje jednak wszystkich kwestii
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na bardzo istotny aspekt. Korzystanie z partnerów flotowych nie oznacza automatycznie naruszenia przepisów prawa. Podobnie zawarcie kontraktu B2B nie przesądza jeszcze o jego pozorności. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy formalnie przyjęty model współpracy nie odpowiada temu, jak praca wykonywana jest w praktyce. Jeżeli więc osoba podpisuje umowę z jednym podmiotem, lecz faktycznie:
➡️ wykonuje obowiązki zgodnie z instrukcjami wydawanymi przez inny podmiot,
➡️ pracuje w narzuconych godzinach,
➡️ pozostaje pod stałym nadzorem,
➡️ nie ma realnej możliwości skorzystania z zastępstwa,
➡️ nie ponosi typowego ryzyka gospodarczego,
➡️ a sposób organizacji pracy odpowiada klasycznemu zatrudnieniu pracowniczemu,
powstaje pytanie, czy udział pośrednika rzeczywiście zmienił charakter współpracy, czy jedynie formalnie przeniósł ją na inny podmiot. To właśnie tego rodzaju okoliczności mogą być obecnie coraz częściej analizowane przez Państwową Inspekcję Pracy.
Dlaczego ta kontrola może okazać się przełomowa?
Znaczenie tej sprawy wykracza daleko poza jednego przedsiębiorcę i około pięć tysięcy kurierów. Dotyczy bowiem znacznie szerszego zjawiska, jakim jest praca platformowa oraz modele współpracy oparte na pośrednikach. Podobne rozwiązania funkcjonują obecnie między innymi w branżach:
- transportowej i przewozowej,
- dostaw posiłków,
- dostaw przesyłek,
- usług porządkowych,
- usług technicznych,
- pracy projektowej,
- platform internetowych.
W wielu takich modelach osoba wykonująca pracę formalnie nie pozostaje pracownikiem podmiotu, który faktycznie organizuje cały proces świadczenia usług. Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy pośrednik rzeczywiście samodzielnie prowadzi działalność i organizuje pracę, czy jedynie przejmuje obowiązki formalne. To zagadnienie może w najbliższych miesiącach stać się jednym z najważniejszych tematów na rynku pracy.
Jakie mogą być skutki zakwestionowania modelu zatrudnienia przez PIP?
Jeżeli w toku kontroli zostanie ustalone, że umowa cywilnoprawna w rzeczywistości zastępowała umowę o pracę, przedsiębiorca może liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Mogą one obejmować między innymi:
✔️ obowiązek uznania pracowniczego charakteru zatrudnienia,
✔️ konieczność uporządkowania dokumentacji kadrowej,
✔️ możliwość zgłaszania roszczeń wynikających z prawa pracy,
✔️ skutki dotyczące składek oraz rozliczeń publicznoprawnych,
✔️ ryzyko prowadzenia sporów przed sądami,
✔️ a w określonych przypadkach również konsekwencje związane z rozwiązaniem stosunku pracy oraz obowiązkami pracodawcy.
Przy większej liczbie osób mogą pojawić się również zagadnienia związane z przepisami o zwolnieniach grupowych. Jest to szczególnie istotne, ponieważ jeżeli osoby dotychczas traktowane jako zleceniobiorcy zostaną uznane za pracowników, ocenie może podlegać nie tylko sama forma współpracy, lecz także sposób jej zakończenia.
Czy PIP może przekształcić zlecenie lub kontrakt B2B w stosunek pracy?
W dużym uproszczeniu nowe regulacje mają umożliwić Państwowej Inspekcji Pracy znacznie szybszą reakcję w sytuacjach, gdy kontrola wykaże, że umowa cywilnoprawna jedynie pozornie zastępowała stosunek pracy. Oznacza to odejście od modelu, w którym każda podobna sprawa wymagała wielomiesięcznego oczekiwania na rozstrzygnięcie sądu. Należy jednak pamiętać, że każda sprawa będzie oceniana indywidualnie.
- Nie każda umowa zlecenia oznacza stosunek pracy.
- Nie każdy kontrakt B2B jest konstrukcją pozorną.
- Nie każda współpraca w ramach platform internetowych stanowi zatrudnienie pracownicze.
Od 8 lipca 2026 r. wyraźnie wzrasta jednak ryzyko dla przedsiębiorców, którzy wykorzystują pozapracownicze formy zatrudnienia w sposób nieodpowiadający rzeczywistym warunkom wykonywania pracy.
Pyszne.pl jako pierwszy poważny sprawdzian nowych regulacji
To właśnie dlatego sprawa Pyszne.pl ma tak duże znaczenie. W jednej sprawie zbiegają się bowiem:
- liczna grupa osób wykonujących ten sam rodzaj pracy,
- zapowiedziana zmiana modelu współpracy,
- przejście na system oparty na partnerach flotowych,
- publiczny spór dotyczący warunków wykonywania pracy,
- zainteresowanie ze strony ministerstwa,
- rozpoczęta kontrola Państwowej Inspekcji Pracy,
- oraz przepisy, które dopiero weszły w życie.
Takie połączenie okoliczności sprawia, że prowadzona kontrola może stać się jednym z pierwszych precedensów dla całego rynku pracy platformowej. Na obecnym etapie nie sposób przesądzać o jej rezultacie, jednak sam fakt wszczęcia kontroli w tak szeroko komentowanej sprawie stanowi wyraźny sygnał dla przedsiębiorców.
Co powinni zrobić przedsiębiorcy?
Jeżeli w przedsiębiorstwie wykorzystywane są:
➡️ umowy zlecenia,
➡️ kontrakty B2B,
➡️ samozatrudnienie,
➡️ współpraca za pośrednictwem innych podmiotów,
➡️ agencje,
➡️ podwykonawcy,
➡️ partnerzy flotowi,
warto odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie: czy rzeczywisty sposób wykonywania pracy odpowiada zapisom zawartej umowy?
Sama analiza treści kontraktu nie jest już wystarczająca. Konieczna jest ocena praktyki. Czy wykonawca może odmówić realizacji zadania? Czy sam ustala godziny pracy? Czy ma możliwość korzystania z zastępstwa? Czy ponosi ryzyko gospodarcze? Czy świadczy usługi również dla innych klientów? Czy samodzielnie organizuje sposób wykonywania pracy? Czy po obu stronach istnieje rzeczywista niezależność? A przede wszystkim – gdyby z dokumentów usunąć określenia „B2B”, „zlecenie”, „partner” czy „podwykonawca”, czy sposób wykonywania obowiązków nadal wyglądałby jak niezależna współpraca? Jeżeli odpowiedź jest przecząca, może to być właściwy moment na przeprowadzenie audytu.
- Nie dopiero po rozpoczęciu kontroli.
- Nie po złożeniu skargi.
- Nie po pojawieniu się roszczeń.
- Właśnie teraz.
Przykład Pyszne.pl pokazuje, że kontrole prowadzone przez Państwową Inspekcję Pracy po 8 lipca przestały być jedynie zapowiedzią zmian – stały się rzeczywistością. Wszystko wskazuje na to, że rynek z dużą uwagą będzie obserwował rezultat pierwszej tak szeroko komentowanej kontroli dotyczącej pracy platformowej. Dla przedsiębiorców płynie z tego jeden istotny wniosek: nie wystarczy zawrzeć poprawnie skonstruowaną umowę. Równie ważne jest to, aby sposób jej wykonywania odpowiadał zapisom kontraktu.
Jeżeli chcą Państwo ocenić poziom ryzyka występującego w swojej organizacji, odpowiednio przygotować się do kontroli lub zweryfikować stosowane modele zatrudnienia, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią Prawną Viggen. Oferujemy kompleksowe wsparcie w zakresie analizy i projektowania form współpracy, przygotowania do kontroli organów państwowych oraz reprezentacji w postępowaniach przed sądami pracy. W obecnych realiach to nie tylko doradztwo prawne, ale przede wszystkim skuteczny sposób zabezpieczenia działalności przedsiębiorstwa.
Zapraszamy do współpracy:
tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,
e-mail: biuro11@viggen.pl
tel.: 519-140-984,
e-mail.: jak@viggen.pl
Przygotowała:
Anna Nieć-Mrzygłód
Dyrektor Generalna
Kancelaria Prawna Viggen sp.j.
















