Strona główna Aktualności Dnia Ponad 1,1 mld zł przychodów z e-myta

Ponad 1,1 mld zł przychodów z e-myta

900
0
No Ratings Information Message

System elektronicznego poboru opłat drogowych spełnia założenia finansowe i organizacyjne, ale wymaga pewnych korekt i uzupełnień – uważają eksperci Krajowej Izby Gospodarczej.

Dobrze zastąpił nieefektywny system winietowy, bowiem w ostatnich latach niemal całość przychodów z niego pokrywała rekompensaty dla koncesjonariuszy autostrad płatnych. W dodatku koszty dystrybucji winiet stanowiły aż 30 proc. kosztów systemu.

W 2011 roku przychody z systemu viaToll wyniosły 431,11 mln zł, przy prognozach GDDKiA – 481,7 mln zł.

– Oznacza to, że udało się zrealizować 88,5 proc. planu, co wobec tempa jego wdrażania można uznać za dobry wynik – powiedział podczaskonferencji prasowej Przemysław Ruchlicki, ekspert KIG.

System osiągnął pełną funkcjonalność we wrześniu 2011 r. Państwo nie straciło na tym opóźnieniu, bowiem to operator systemu, zgodnie z umową, uiszcza różnicę między dochodami zaplanowanymi a zrealizowanymi. Obecnie w systemie zarejestrowanych jest ok. 700 użytkowników.

W tym roku Generalna Dyrekcja chce uzyskać 1171,9 mln zł przychodu z e-myta.

– Już na początku przyszłego roku system elektronicznego poboru opłat będzie w pełni rentowny – stwierdziła wicedyrektor w GDDKiA Magdalena Jaworska. – Wraz z wydłużaniem odcinków objętych opłatami, rosnąć będą przychody netto z niego.

Obecnie systemem monitorowane są drogi o długości 1600 km, od 1 lipca br. rozciągnięty zostanie on o 300 km, a w przyszłym roku o odcinki autostrad, jakie zostaną zbudowane w tym roku. W efekcie do 2018 r. e-myto będzie pobierane z 7000 km dróg. Do tego roku, Skarb Państwa na elektronicznym poborze opłat zarobi łącznie 23 mld zł.

KIG przypomina, że w jego ankiecie przeprowadzonej we wrześniu ub. roku 48 proc. badanych uznało e-myto za sprawiedliwsze rozwiązanie, niż system winietowy, a głosów przeciwnych było niemal dwa razy mniej. Godna odnotowania mała liczba reklamacji związanych z działaniem viaTOLLa – łącznie miesięcznie wpływa ich ok. 3-5 tys., przy 37 mln transakcji.

Pomimo tego, KIG zwraca uwagę na rozwiązanie kilku spraw.

W przepisach o e-mycie należy wykreślić pobieranie opłat od autobusów miejskich (i pośrednio, od pasażerów), natomiast uwzględnić ją od samochodów osobowych, które ciągną przyczepę i łącznie przekraczają 3,5 ton. Do rozważenia są kwestie naliczania kar za jazdę bez viaBOXa – obecnie nalicza się 3 tys. zł za odcinek drogi, czyli trasę między dwoma skrzyżowaniami. Problem pojawia się, gdy kierowca samochodu przejeżdża kilka takich odcinków, bowiem kara sumuje się. Kary można zastąpić opłatą za przejechany dystans. Do rozważenie jest też wysokość kary za brak środków w systemie przedpłaconym.

Największym jednak problemem jest rozjeżdżanie bocznych dróg, czyli ucieczka ciężarówek na drogi niepłatne. „Remonty obciążą budżety samorządów, co nie zostało nigdzie uwzględnione” – zauważył Ruchlicki.

Według Marak Cywińskiego, dyrektora generalnego Kapsch TelematicServices – wykonawcy i administratora systemu – zjawisko to wyraźnie się zmniejsza.
– Z podobnym objawem spotkaliśmy się w innych krajach w pierwszych miesiącach nowego systemu – dodał.

Według niego, kierowcy flot samochodów nie uciekają już na boczne drogi, bowiem dłuższy czas przejazdu i częste korki powodują większe spalanie paliwa.

wnp.pl (Piotr Stefaniak)

Oceń artykuł

Poprzedni artykułSześć firm chce dostarczyć 80 autobusów do Rzeszowa
Następny artykuł„Panie Ratuj”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj