Strona główna Strefa unieruchomienia ładunku Trochę fizyki nie zaszkodzi…

Trochę fizyki nie zaszkodzi…

338
UDOSTĘPNIJ

Prawidłowe zabezpieczenie ładunku do transportu nie raz spędza nam sen z powiek. Problem jest tym większy im cięższy jest ładunek. Przypomnijmy ze ładunek powinniśmy zabezpieczyć tak, aby jego położenie podczas przewozu nie uległo zmianie. Inaczej mówiąc zabezpieczenie można doskonale zastąpić słowem unieruchomienie, dla tego bardzo często samo „przypięcie” ładunku do pojazdu to zdecydowanie za mało. Całość problemu zaczyna się i kończy na prostej fizyce.

W trakcie ruchu pojazdu na ładunek działają siły bezwładności to właśnie one powodują, że ładunek w ładowni potrafi się przemieścić w niekontrolowany sposób. Siły te potrafią osiągnąć nieprawdopodobnie duże wartości i są ściśle powiązane z masą ładunku oraz manewrami, jakie wykonuje kierowca na drodze.

Od czego jednak zacząć…?! Jak to zrobić dobrze…?! Jak zaoszczędzić pieniądze i czas…?! No i jeszcze jedno ważne pytanie: jak przejechać przez całą Europę tak, aby do naszego sposobu zabezpieczenia nikt nie zakwestionował i aby było ono zgodne z obowiązującymi normami prawnymi?!

Ponieważ niemożliwe jest udzielenie odpowiedzi na wszystkie te pytania w jednym artykule dziś postaram się odpowiedzieć na pierwsze z nich, czyli od czego zacząć?

Wykorzystam do tego prostą fizykę.

Żeby przesunąć jakikolwiek przedmiot musimy użyć mniejszej lub większej siły, tej sile przeciwstawia się siła, na której się dziś skupię, czyli siła TARCIA.

Im większa jest siła tarcia tym trudniej nam przesunąć przedmiot, ponieważ to właśnie tarcie działa w przeciwna stronę niż siła, z która chcemy przesunąć przedmiot po powierzchni, na której stoi. Siła tarcia jest z kolei powiązana z bezwymiarowym współczynnikiem  (mi) i w nim właśnie tkwi sedno sprawy. Im większe  tym większa siła tarcia, im większa siła tarcia tym większej siły trzeba użyć, aby przemieścić dowolny przedmiot…

I to w zasadzie wszystko…

Teraz przyszedł czas żeby zastanowić się nad wykorzystaniem tego faktu do naszych potrzeb, czyli do ograniczenia niekontrolowanego ruchu ładunku.

Siłę tarcia można zwiększyć w bardzo prosty sposób. Nasz ładunek powinniśmy „odizolować” od podłogi ładowni czymś, co z kolei zwiększy jego tarcie.

Do tego celu w transporcie drogowym, morskim czy kolejowym wykorzystamy maty antypoślizgowe. To genialny wynalazek, który przy swojej prostocie daje wręcz nie wyobrażalne efekty.

Zastosowanie mat antypoślizgowych pozwala w znaczny sposób ograniczyć ilość wymaganych środków mocujących takich jak łańcuchy, pasy czy belki a co za tym idzie oszczędzamy czas i pieniądze.

Ale w jaki sposób prawidłowo stosować i dobrać matę antypoślizgowa?

Pierwsza część pytania jest bardzo prosta przed załadunkiem umieszczamy matę na pojeździe po czym na niej stawiamy ładunek i to wszystko…

Druga część pytania jest bardziej złożona.

Po pierwsze nasza mata będzie bardziej skuteczna im będzie posiadała większy współczynnik . Standardowe maty gwarantują nam ten parametr na poziomie 0,6 ale są i takie, które posiadają  na poziomie 0,9 jednym słowem im  jest większe tym lepiej. W tym miejscu drobna uwaga, warto producenta lub dystrybutora zapytać o dokument potwierdzający ten fakt.

Po drugie im cięższy ładunek tym mata powinna być grubsza posłużę się tutaj niemieckimi przepisami VDI 2700 arkusz 15, które mówią że, obciążenie maty powinno być tak dobrane, aby nie przekraczało 30 % odkształcenia grubości maty. Wydaje się to logiczne gdyż sam ciężar ładunku w innym przypadku mógłby uszkodzić matę.

W zasadzie to już wszystko dodam na koniec bardzo ważną rzecz, iż zastosowanie mat może ograniczyć nawet pięciokrotnie wymaganą do użycia ilość środków mocujących, jednak w żaden sposób nie wyeliminuje ich stosowania.

 

inż. Jarosław Kędzior

Logistic Technologies Sp. z o.o.

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

 

praca dla kierowcy