Strona główna Aktualności Dnia Ulice przeładowane znakami

Ulice przeładowane znakami

237
UDOSTĘPNIJ

Już 8760 niepotrzebnych znaków zostało usuniętych z gdańskich ulic. Odchudzanie ulic nadal trwa. Prawdopodobnie akcja zakończy się pod koniec tego roku, a jej ogólny bilans zamknie się około 10 tysiącami sztuk usuniętego oznakowania.

Zarząd Dróg i Zieleni od 2009 roku realizuje akcję „Mniej, nie znaczy gorzej”. Jej celem jest oczyszczenie miasta z nadmiernej ilości oznakowania pionowego.

– Gdańsk jest pionierem w działaniach w tym kierunku podejmowanych na taką, masową wręcz skalę – mówi zastępca prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak. – Gdy akcja się zaczynała, na ulicach miasta stało aż 23 tysiące znaków. Do końca 2012 roku usuniętych zostało 6,5 tysiąca, rok 2014 to kolejne ponad 2,5 tysiąca usuniętych znaków. W tym roku prawdopodobnie czyszczenie ulic z oznakowania skończy się bilansem blisko 10 tysięcy sztuk usuniętych niepotrzebnych sztuk oznakowania’ – dodaje Grzelak.

– Ulice są przeładowane znakami. Nie dotyczy to tylko Gdańska, ale całego kraju. Przyzwyczailiśmy się bowiem do tego, że zamiast stosować się do przepisów ogólnych, które są powszechnie znane, czekamy na zakaz lub nakaz dany nam za pośrednictwem znaku drogowego – wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku Mieczysław Kotłowski. – A tymczasem nie ma takiej potrzeby. Czyścimy więc ulice z nadmiaru znaków. Dzięki temu przestają być one przeładowane nadmiarem oznakowania, a kierowcy, nie przytłoczeni zbyt dużą ilością informacji, będą mieli okazję wykorzystać całą swoją wiedzę dotyczącą przepisów ruchu drogowego – dodaje.

ZDiZ wprowadza w mieście strefy skrzyżowań równorzędnych (wraz z obowiązującym na całym ich terenie ograniczeniem ruchu do 30 km/h), usuwa z nich znaki związane z pierwszeństwem lub brakiem pierwszeństwa przejazdu oraz obowiązującą tam dozwoloną prędkością. Usuwane są także znaki informujące o progach zwalniających w strefie, ponieważ kierowca stosujący się do ograniczeń prędkości, może dostrzec każdy próg oraz pokonać go bez szkody dla pojazdu. W zamian, jedynie na wjazdach do tych stref, ustawiane są duże tablice informujące o obowiązujących w nich zasadach ruchu.

Likwidowane są też zakazy zatrzymywania się. Tam gdzie jest to dozwolone, stosowane są odpowiednie udogodnienia, a tam gdzie nie ma możliwości zatrzymania pojazdu, instalowane są przeszkody uniemożliwiające zaparkowanie. Usuwa się również znaki z miejsc, w których dublują one przepisy ogólne, np. na chodniku węższym niż 1,5 metra, gdyż tam z definicji obowiązuje zakaz parkowania. Usuwane są również znaki ostrzegające o zbliżaniu się do sygnalizacji świetlnej. Pozostawia się je wyłącznie w miejscach, gdzie sygnalizatory są słabo widoczne.

Znaki, które są skorodowane i nie nadają się do ponownego użycia oddawane są na złom, a te które można po raz kolejny użyć, stanowią części zamienne dla pozostawionych znaków.

ZDiZ chce w tym roku szczególnie skupić się na dwóch dzielnicach: Gdansku-Osowie i Wrzeszczu (przede wszystkim na okolicach rewitalizowanej ul. Wajdeloty). W planach jest likwidacja około tysiąca znaków w tych strefach. Jeśli planu na ten rok nie uda się z jakichś powodów zrealizować, będzie kontynuowany w przyszłym. Zdaniem urzędników to będzie już ostatni etap porządkowania oznakowania gdańskich ulic.

 

Źródło: edroga.pl/ZDiZ w Gdańsku

SILNIK PRAWNYpraca dla kierowcy
UDOSTĘPNIJ