Strona główna Aktualności Dnia Zawiadomienie do Prokuratury o mobbing w Urzędzie Gminy Olkusz…ale to nadal nie...

Zawiadomienie do Prokuratury o mobbing w Urzędzie Gminy Olkusz…ale to nadal nie wszystko…

1433
0
5/5 (22)

 

W dniu 21.03.2024r do Prokuratury zostało skierowane zawiadomienie dotyczące Romana Piaśnika – Burmistrza gminy Olkusz w sprawie o mobbing.

Redakcja ustaliła, że tego samego dnia złożono do Prokuratury łącznie cztery zawiadomienia w odniesieniu do działań burmistrza lub jednej innej osoby a przygotowywane jest jeszcze jedno (piąte) zawiadomienie.

 

foto: dowód nadania Zawiadomienia do Prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw przez Romana Piaśnika

Aktualnie pracujący w urzędzie gminy Urzędnik, zawiadomił Prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu wystąpienia przestępstw wynikających z mobbingu o których mowa w Kodeksie karnym.

Jak informowaliśmy w poprzedniej publikacji (która miała prawie 10 tysięcy odsłon)  „Gmina Olkusz przegrała 3 procesy z urzędnikiem …ale to nie koniec…”,  UMiG w Olkuszu, reprezentowany przez Romana Piaśnika przegrał 3 procesy przed sądami pracy, za bezprawne zwolnienie Urzędnika w okresie ochronnym. Oprócz bezprawnego zwolnienia urzędnika (przywróconego sądownie do pracy), doszło do niegodnych zachowań ze strony urzędu kierowanego przez Romana Piaśnika:

  • urzędnikowi zabrano krzesło i przez wiele miesięcy urzędnik przychodził do pracy z własnym rozkładanym turystycznym krzesłem,
  • po przywróceniu do pracy doszło do sztucznej „likwidacji stanowiska pracy” urzędnika i próby bezprawnego skierowania na inne stanowisko związane z nadzorem nad szaletami miejskimi.

W wyniku ponownego przywrócenia urzędnika do pracy, gmina (czyli wszyscy mieszkańcy), oprócz kosztów 3 procesów poniosła koszt wypłaty urzędnikowi kilkudziesięciu tysięcy złotych za czas, w którym przebywał on na bezrobociu w okresie nielegalnego zwolnienia.

W toku procesów przed sadami pracy zgromadzony został pokaźny materiał dowodowy w związku z podejrzeniem przestępstw mobbingu, między innymi sądy potwierdziły, że faktycznie wolą Romana Piaśnika, odebrano urzędnikowi krzesło w wyniku czego urzędnik przez długi okres czasu siedział na rozkładanym krzesełku turystycznym, przynoszonym codziennie z domu do urzędu. Urzędnik nie zostawiał w urzędzie własnego rozkładanego krzesełka, ponieważ obawiał się, że także jego prywatne krzesełko „dostanie nóg” i pracę będzie musiał wykonywać na stojąco – dlatego codziennie prywatne krzesełko zabierał do domu i rano wracał z nim do pracy.

Urzędnik twierdzi, że w trakcie kilku lat takiego traktowania, systematycznie składał do Burmistrza Romana Piaśnika bardzo liczne pisma, wzywające burmistrza do zaprzestania mobbingu i wskazujące, że działanie Burmistrza wpływa na obniżenie poczucia wartości i godności Urzędnika. Urzędnik przedłożył te pisma do Prokuratury, jako dowody w sprawie.

„Proszę sobie wyobrazić, jak ja się czułem, jako najstarszy pracownik w Wydziale, który spędził w tym urzędzie całe życie zawodowe a na 2 lata przed emeryturą, zostałem nielegalnie zwolniony i po sądowym przywróceniu do pracy nie miałem na czym siedzieć w urzędzie. Wszyscy urzędnicy i petenci mieli krzesło a ja jako jedyny nie miałem na czym siedzieć. To było uwłaczające mojej godności! Całymi miesiącami przychodząc do pracy z własnym krzesełkiem byłem źródłem kpin, przytyków ze strony niektórych pracowników lub petentów, przychodzących do urzędu. Czułem się poniżony, gdy ludzie miesiącami wskazywali mnie, że to ten, co siedzi na krześle rozkładanym, które sam sobie przynosi z domu wyjaśnia urzędnik.

„Nawet życzliwe wówczas komentarze osób współczujących mi (za które bardzo dziękuję), rozdrażniały mnie, ponieważ miałem głębokie poczucie żalu, niesprawiedliwości i szargania mojej opinii przez Romana Piaśnika. Wywoływało to u mnie poczucie zaniżenia mojej wartości. Nie rozumiałem, dlaczego po tylu latach pracy spotyka mnie taka forma nękania mnie przez tak wiele miesięcy ze strony Piaśnika?” – dodaje urzędnik.

„Trudno sobie wyobrazić jak się czuje człowiek, który jest sądownie przywrócony do pracy i musi z domu codziennie zabierać własnym rozkładanym krzesełkiem? Każdego dnia ludzie spoza urzędu i urzędnicy dziwnie na mnie patrzyli, gdy wchodziłem do urzędu z własnym krzesełkiem. To zaniżało moje poczucie wartości, bo ludzie dziwnie na mnie patrzyli i pod nosem śmiali się….i trwało to całymi długimi miesiącami…nikomu tego nie życzę. Działania tego człowieka doprowadziły mnie do rozstroju nerwowego i nadciśnienia.” – wyjaśnia Urzędnik składający zawiadomienie do Prokuratury przeciwko Romanowi Piaśnikowi.

SKIEROWANIE DO NADZORU NAD SZALETAMI MIEJSKIMI…

Po sądowym przywróceniu do pracy – „likwidacji” uległo stanowisko pracy Urzędnika, więc urzędnikowi (magistrowi, inżynierowi AGH), pracującemu w wydziale Geodezji a następnie Architektury, zaproponowano na koniec kariery zawodowej przeniesienie do…nadzoru nad parkingami i szaletami miejskimi

„Żadna praca nie hańbi ale jako magister inżynier AGH w Krakowie, który przez całe życie pracował w Wydziale Geodezji lub Architektury, zgodnie z moim wykształceniem –  odebrałem próbę likwidacji mojego stanowiska pracy i nielegalnego przeniesienia mnie do nadzorowania szaletów miejskich za kolejny przejaw celowego działania Romana Piaśnika mającego na celu obniżenie mojego poczucia wartości. Jeszcze bardziej zaniżyło to poczucie moje wartości i wprost mnie przygnębiło, ponieważ miałem wrażenie walki z wiatrakami…wygrywałem przed kolejnymi sądami a pomimo tego, byłem w moim odczuciu degradowany do nadzoru nad szaletami miejskimi i parkingami, nie momentami nie chciało i się tak dalej żyć, czułem się  traktowany, jak coś nic nie warta rzecz” – dodaje Urzędnik.

Urzędnik stwierdził w Zawiadomieniu do Prokuratury, że wobec Romana Piaśnika istnieje uzasadnione podejrzenie wystąpienia przestępstw stypizowanych w  art. 190 a Kodeksu karnego: § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby (…) wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3; oraz w art.  207.  [Znęcanie się] §  1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad (…) inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5″.

UJAWNIAJĄ SIĘ KOLEJNE INFORMACJE…

Po opublikowaniu poprzedniego materiału, do redakcji wpłynął mail następującej treści (który także został przekazany do Prokuratury):

„Witam
Jestem emerytowanym pracownikiem UMiG w Olkuszu. Po przeczytaniu artykułu zaznaczam że to jest wierzchołek góry lodowej ale ws,yscy się boją bo mają rodziny i dzieci. Mam nadzieję, że ta sprawa uzmysłowi niektórym osobom co to jest mobbing”. (pisownia oryginalna)

Inna osoba napisała – cytat:

„On notorycznie łamał prawo pracy, bo nie umie stworzyć normalnych, z poszanowaniem drugiej osoby, relacji z pracownikami”.  

Redakcja nie przesądza w tych sprawach ale patrząc na przypadek Urzędnika, który zgłosił zawiadomienie do Prokuratury, trudno nie dać wiary tym relacjom.

Niestety nie jest to jedyna informacja w tym stylu. Redakcja powzięła także inne informacje, mogące potwierdzać, że w urzędzie dzieje się bardzo źle…

JAKIE MOGŁO BYĆ ŹRÓDŁO ZWOLENIENIA URZĘDNIKA I O CO W OGÓLE POSZŁO ?

Urzędnik pracował w UMiG niemal całe życie zawodowe (łącznie prawie 28 lat). Regularnie otrzymywał dodatki/nagrody kwartalne za dobrą pracę, więc jego praca aż do słynnego już bezprawnego zwolnienia była systematycznie oceniana pozytywnie.

Urzędnik uważa, że źródłem zwolnienia mogła być jego odmowa sprzedaży gminie (lub zamiany) działki, na niekorzystnych niego warunkach finansowych. Przedmiotowe działki są ważna dla gminy ze względów na organizację drogi (realizację ulicy Buchowieckiego w Olkuszu). Urzędnik twierdzi, że Gmina zaproponowała, odkupienie od niego działki pierwotnie za…30 zł za metr kwadratowy (działki w części budowlanej). Szacunkowa rynkowa wartość działek wynosiła zdaniem urzędnika co najmniej 3 razy więcej. Dla przykładu działki rolne pod obwodnicę Olkusza były nabywane po 100 zł za metr kwadratowy (czyli ponad 300% drożej). Dlatego też urzędnik zaproponował zamianę na inną działkę ale urząd kierowany przez Romana Piaśnika nie zaakceptował tej propozycji. W konsekwencji urzędnik odmówił gminie sprzedaży działki, twierdząc, że taka stawka jest śmieszna. Urzędnik twierdzi, że nie wykluczone, iż to mogła stać się podstawą problemów Urzędnika. Urzędnik twierdzi, że koincydencja zdarzeń odmowy sprzedaży działki i zwolnienia a następnie kolejnych jego problemów może być nieprzypadkowa.

„Jestem właścicielem działki i nie mam obowiązku sprzedawać jej gminie na niekorzystnych dla mnie warunkach finansowych. Zaproponowałem gminie 3 formy nabycia przez gminę działki, na której zależało gminie. Nie może to jednak w żadnym przypadku być podstawą do bezprawnego zwolnienia mnie w okresie ochronnym i pozbawienia krzesła w pracy lub bezprawnego przekierowania mnie do nadzorowania szaletów” – wyjaśnia rozgoryczony Urzędnik.

KTO OTRZYMAŁ KARĘ GRZYWNY ZA BEZPRAWNE ZWOLNIENIE URZĘDNIKA ORAZ POZBAWIENIE GO KRZESŁA ?

Do wyjaśnienia pozostała jeszcze jedna kwestia: KTO OTRZYMAŁ OD PIP KARĘ GRZYWNY za wykroczenia prawa pracy w stosunku do bezprawnie zwolnionego i pozbawionego krzesła Urzędnika? Rzecz w tym, że pod bezprawnym zwolnieniem urzędnika widnieje podpis burmistrza Romana Piaśnika. Urzędnik zwrócił się do PIP o informację, kto dokładnie otrzymał karę grzywny za jego bezprawne zwolnienie? Ma to istotne znaczenie, ponieważ zgodnie z prawem za wykroczenie może zostać ukarana wyłącznie ta osoba, która dopuściła się wykroczenia, czyli w tym przypadku osoba, która bezprawnie zwolniła urzędnika. Ewentualne przyjęcie grzywny przez inną osobę, byłoby bezprawne (oraz nota bene bezskuteczne), co mogłoby rodzić dalsze skutki prawne. Urzędnik zapowiada, że także i tę sprawę doprowadzi z całą pewnością do końca.

Oceń artykuł

Poprzedni artykułUwaga! 31 marca 2024 r. upływa termin płatności opłat za korzystanie ze środowiska
Następny artykułMandaty z fotoradarów niezgodne z konstytucją?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj