Strona główna Diety i Ryczałty Noclegowe Cudowne rozmnożenie ryczałtów za nocleg w SO w Toruniu

Cudowne rozmnożenie ryczałtów za nocleg w SO w Toruniu

1054
5/5 (2)

Autor publikacji: Dr Mariusz Miąsko Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Cudowne rozmnożenie ryczałtów za nocleg w SO w Toruniu. Na przestrzeni ostatnich lat miałem okazję dostrzec różnorodnego typu orzeczenia Sądów w zakresie ryczałtów noclegowych. Z jednymi się zgadzałem a z innymi nie. Jest jednak kilka przykładów orzeczeń, które warto zaprezentować, ponieważ wykraczają poza wszelkie granice logiki oraz zasad wykładni prawa i stanowią przykład totalnej destrukcji systemu i zasad wykładni prawa i nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek praworządnością lub hołdowaniem zasadom państwa prawa. Dziś przytoczę przykład wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu.

O różnych cudach można usłyszeć: o cudzie nad urną, o cudzie zamiany wody w wino, o cudzie rozmnożenia chleba na pustyni. Do jednego z takich cudów doszło w jednym z Sądów pracy i tym razem przedmiotem rozmnożenia były nie chleby, ale ryczałty noclegowe, które Sąd zasądził w ilości po „co najmniej jednym na dobę” – czyli czasami dwa.

Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że za ten sam nocleg Sąd nakazał odrębnie zapłacić za 3 godziny do 24 godziny oraz dodatkowo odrębnie zapłacić za ten sam nocleg po 24 godzinie.

Jak więc widać, odrzucenie założenia realnego charakteru ryczałtów noclegowych skutkuje nadzwyczaj zaskakującymi rozstrzygnięciami Sądów Pracy, czego przykładem może być wspomniany powyżej wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 17 października 2014 roku – sygnatura IV Pa 73/14, w którym Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda ryczałty za ułamkową część noclegu w danym odcinku 24 godzin lub w danej dobie.

Sąd dokonał oceny, iż kierowcy należna jest wypłata za dwa ryczałty noclegowe realizowane w ramach jednego noclegu (snu), ale w dwóch różnych dobach (czyli za nocleg realizowany przed upływem 24 godzin i drugi raz za ten sam nocleg realizowany po upływie 24 godzin). W konsekwencji Sąd Okręgowy ocenił, iż kierowcy należny jest podwójny ryczałt – za każdy z odcinków noclegu z osobna (przed 24 godziną i po 24 godzinie) – pomimo iż nocleg był realizowany w „jednym ciągu” nieprzerwanie i rozpoczął się przed upływem kolejnej 24 godziny. Sąd przyjął założenie – cytat z uzasadnienia wyroku: „iż na jedną dobę zawsze przypadał co najmniej jeden nocleg”. Dalej Sąd Okręgowy w Toruniu uzasadnia, że przewóz drogowy był realizowany w zespole kierowców przez okres 21 godzin, toteż – cytat: „trzygodzinny odpoczynek przypadał więc na okres postoju samochodu. Należało ten czas potraktować jako czas poświęcony na nocleg”. W ten oto sposób w szczególnej logice Sądu Okręgowego za jeden realnie odebrany nocleg Sąd zasądził „co najmniej jeden” – czyli czasami dwa – ryczałty noclegowe.

Podstawą do tak skrajnie błędnego orzeczenia Sądu Okręgowego było przyjęcie tezy o abstrakcyjnym (czyli oderwanym od realnie poniesionych kosztów) charakterze ryczałtów za nocleg. Jak można łatwo dostrzec dla Sądu istotne nie było, czy kierowca poniósł koszt noclegu, a nawet faktyczne nie było ile noclegów kierowca zrealizował. Sąd posunął się bowiem jeszcze dalej we własnych założeniach, ponad kwestię fikcji kosztu noclegu, pomimo iż faktycznie takowego kosztu kierowca nie poniósł. Sąd Okręgowy w Toruniu poczynił jednak dodatkowe nieautentyczne założenie, z którego wynika, że istnieje fikcja noclegu w ciągu 24 godzin (!)

Rozstrzygnięcie takie musi zdumiewać, ponieważ nie tylko jest sprzeczne z jakąkolwiek logiką istoty ryczałtów jako świadczenia kompensacyjnego (a nie przysporzeniowego) ryczałtów noclegowych, ale także jest wprost niezgodne z treścią uregulowań regulujących zasady wypłaty ryczałtu. Normodawca nie przewidział bowiem w żadnym uregulowaniu możliwości wypłaty ryczałtu za część noclegu w jakimś konkretnym odcinku czasu (np.: dobie kalendarzowej, okresie rozliczeniowym, okresie 24 godzinnym). Normodawca założył jedynie możliwość wypłaty ryczałtu „za nocleg” bez przyporządkowania go do jakiegokolwiek przedziału czasu (np. doby).

Łatwo można to udowodnić, ponieważ § 9. 1. oraz § 16 rozporządzeń MPiPS określają, że „za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia”.

Identycznie tę kwestię reguluje ust. 2 „W razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu (…)”. Identycznie tą samą kwestię reguluje także ust. 3 tego samego paragrafu: „W uzasadnionych przypadkach pracodawca może wyrazić zgodę na zwrot kosztów za nocleg w hotelu, stwierdzonych rachunkiem, w wysokości przekraczającej limit, o którym mowa w ust. 1”.

Tak samo omawianą kwestię reguluje ust. 4 „Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się, jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg.

Jak można łatwo zauważyć, żadna z norm nie odnosi się do noclegu w jednostce czasu, a jedynie do noclegu jako takiego, który trwał dłużej lub krócej, ale który funkcjonował jako jedyny niezależny nocleg od czasu jego rozpoczęcia do czasu jego zakończenia.

Założenie Sądu Okręgowego w Toruniu jest błędne, ponieważ zakłada, iż nocleg co prawda rozpoczął się po 21 godzinach jazdy, ale nie zakończył się , ponieważ trwał także po 24 godzinie. Natomiast nocleg po 24 godzinie co prawda zakończył się, ale nigdy się nie rozpoczął, ponieważ był kontynuacją noclegu rozpoczętego przed 24 godziną.

Ponadto istnieją jeszcze dwa powody wykazujące błędną ocenę Sądu w przedmiotowym zakresie. Pierwszy o charakterze logicznym a drugi o charakterze normatywnym.

Zgodnie bowiem z § 9 ust. 3: „w uzasadnionych przypadkach pracodawca może wyrazić zgodę na zwrot kosztów za nocleg w hotelu, stwierdzonych rachunkiem, w wysokości przekraczającej limit, o którym mowa w ust. 1”. Gdyby przyjąć błędną logikę Sądu za powszechnie obowiązującą, to na analogicznej zasadzie hotele powinny pobierać opłaty za noclegi od gości hotelowych przed 24 i odrębnie po 24 godzinie. W ten oto sposób zgodnie z logiką Sądu Okręgowego w Toruniu, za jedną dobę hotelową gość hotelowy powinien płacić „co najmniej dwukrotnie”. Stanowisko takie jest oczywiście alogiczne, ponieważ kierowca za jeden nocleg nie mógł ponieść dwóch kosztów, nawet jeśliby przyjąć, że koszty te są należne na podstawie fikcji prawnej – co jak już wykazano – jest bezzasadne, ponieważ nie ma podłoża normatywnego.

Istnieje jednak jeszcze druga przesłanka – czysto normatywna – pozwalająca odrzucić przytoczoną argumentację Sądu w Toruniu. Otóż Sąd Okręgowy nie wyjaśnia, jaki (który) przedział czasu ma na myśli? Z uzasadnienia nie wynika w ogóle, czy punktem odniesienia dla Sądu jest 24 godzinny okres rozliczeniowy w rozumieniu przepisów rozporządzenia 561/2006 WE? Czy też może 24 godziny rozumiane w warstwie „doby pracowniczej”? Czy też może Sąd miał na myśli dobę kalendarzową? Czy też może warstwę czasu rozumianą jako „rozkład czasu pracy” pomiędzy dobami kalendarzowymi lub nawet pomiędzy dobami pracowniczymi?

Z argumentacji Sądu być może dałoby się wywieść, iż punktem odniesienia jest okres rozliczeniowy z rozporządzenia 561/2006 WE, ale nie sposób ustalić jaki ten przedział czasu miałby mieć związek z zasadami wypłaty ryczałtu za nocleg, skoro zarówno ten sam Sąd Okręgowy, jak i Sąd Najwyższy twierdzą, iż rozporządzenie 561/2006 WE nie stanowi podstawy normatywnej dla określania zasadności wypłaty ryczałtów noclegowych. Ewidentnie dostrzegalny jest woluntaryzm w orzecznictwie Sądu, który w zależności od doraźnych potrzeb raz odrzuca uregulowania rozporządzenia 561/2006 WE (na przykładzie art. 8 ust.8) a innym razem traktuje je jako pełnowartościowe źródła (na przykładzie omawianego okresu rozliczeniowego).

Można jednak wyrazić przekonanie, iż Sad Okręgowy w przytoczonej sprawie w ogóle nie dostrzega, iż czas pracy kierowcy rozgrywa się w czterech niezależnych warstwach czasowych (najczęściej przesuniętych względem siebie), czyli warstwie doby pracowniczej, warstwie okresu rozliczeniowego z rozporządzenia 561/2006 WE/Umowy AETR, warstwie doby kalendarzowej i warstwie rozkładu czasu pracy w danej dobie pracowniczej.

Przyporządkowanie noclegu do którejkolwiek z tych warstw wydaje się bardzo trudne i w praktyce zbędne. Normodawca słusznie bowiem założył, iż punktem odniesienia dla zasadności wypłaty ryczałtów noclegowych jest nie doba lub okres rozliczeniowy, ale realny sen i rzeczywisty koszt, niezależny od jakiejkolwiek jednostki czasu. Sąd dopuścił się, więc w omawianym zakresie nieuzasadnionego normotwórstwa poprzez oparcie wyroku o dwie fikcje prawne, których żadna nie została ugruntowana normatywnie. Obie są więc niedopuszczalne.

Przytoczony wyrok stanowi przykład wskazujący, iż nie można podzielić stanowiska o abstrakcyjnym charakterze ryczałtów noclegowych, ponieważ taki punkt widzenia prowadzi do dalszych jeszcze bardziej absurdalnych wniosków o dopuszczalności odrębnej wypłaty ryczałtów za noclegi, które co prawda się rozpoczęły, ale nigdy nie zakończyły i jednocześnie konieczności odrębnej wypłaty za noclegi, które się zakończyły, ale za to nigdy się nie rozpoczęły. Reasumując nie do przyjęcia na gruncie obowiązujących uregulowań jest założenie, iż kierowcy należny jest podwójny zwrot ryczałtu za jeden nocleg, niezależnie od tego w jaki sposób rozkładał się on pomiędzy dobami lub okresami rozliczeniowymi.

Omawiany wyrok stanowi pierwsze z szeregu rozstrzygnięć w sprawie ryczałtów, które są całkowicie przeciwne zasadom wykładni prawa, logiki i treści normy.

W następnej kolejności przedstawię opracowanie poświęcone orzeczeniu Sądu Najwyższego z 2013 roku, które zasądza ryczałty noclegowe na podstawie stanu prawnego z roku 2013, pomimo iż roszczenie i proces odnosiły się do stanu prawnego z roku 1996-1998, czyli całkowicie odmiennego niż aktualnie, w którym praca kierowców nie stanowiła podróży służbowej. Jakim więc „cudem” doszło do zasądzenia przez Sąd Najwyższy ryczałtów skoro kierowcy w owym czasie w ogóle nie byli w podróży służbowej? O tym w kolejnej publikacji.

 

 

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

Oceń artykuł

SILNIK PRAWNYpraca dla kierowcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here